herb_klembowa.gif

 

Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka
           w Dobczynie

                                                     

Janusz Korczak - pamiętamy.

6 sierpnia 1942 roku:

"6 sierpnia 1942 (według innych źródeł 5 sierpnia), do Domu Sierot przy Śliskiej w Warszawie wtargnęli funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii, policji żydowskiej oraz Ukraińcy wypędzając doktora Korczaka, jego asystentów oraz żydowskie sieroty na Umschlagplatz. Milczący pochód przeszedł ulicami warszawskiego getta. Dzieci ustawione były czwórkami, na czele pochodu kroczył schorowany doktor Korczak ze wzrokiem wzniesionym ku górze niósł dwójkę dzieci na rękach. Drugi oddział prowadziła Kochana Pani Stefa, trzeci-Broniatowska, czwarty-Szternfeld z internatu na Twardej. To były pierwsze żydowskie szeregi krączące w niemym pochodzie. Za nimi szły tysiące dzieci, setki wychowawców, lekarzy, których tożsamości nie znamy. Był to widok niespotykany. - Kim jest ten człowiek?- pytali zdumieni hitlerowcy zerkając na Korczaka. Hitlerowcy nie mogli dać wiary, że ktoś może z taką godnością iść na śmierć. Świadkiem milczącego pochodu była, m.in. Irena Sendlerowa, kierowniczka referatu dziecięcego w ,,Żegocie': ,,Byłam wtedy świadkiem wstrząsającego marszu śmierci Janusza Korczaka z dziećmi. Ostatkiem sił dowlokłam się do domu, dostałam szoku nerwowego, moja matka musiała wezwać lekarza (...)'. Tego dnia próbował ocalić życie Januszowi Korczakowi Nachum Remba. Są źródła, które mówią, że tuż przed wywózką do Treblinki niemiecki komendant placu rozpoznał Janusza Korczaka. Komendant był fanem książki Bankructwo małego Dżeka, którą Korczak napisał: ,,(...) to dobra książka, pan może zostać, doktorze. A dzieci? Ach niestety, dzieci muszą jechać...Pan się myli, krzyknął Doktor, dzieci przede wszystkim - i zatrzasnął drzwi za sobą (...)'. Transport ruszył do obozu zagłady Treblinka. Jest wysoce prawdopodobne, że schorowany Janusz Korczak i część dzieci skonali w bydlęcych wagonach w drodze do Treblinki. W środku wagonów wysypanych wapnem, w których śmierdziało chlorem, stłoczeni ludzie po prostu dusili się z braku świeżego powietrza. Co stało się z tymi, którzy przeżyli transport? Zostali zabici strzałem w tył głowy w lazarecie lub zagazowani spalinami w komorach gazowych Treblinki.
Symboliczny kamień ku czci Janusza Korczaka i dzieci znajduje się na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady Treblinka.
Pisząc o tak niepojętym okrucieństwie i płacząc niemalże nad losem doktora Korczaka, asystentów i sierot, przytoczę na koniec słowa wymyślonej przeze mnie krótkiej modlitwy: Uczyń Boże, żeby na świecie było tak, jak powinno być, żeby nie było piekła wojen i nadludzkich cierpień niewinnych ludzi.

 

Ostatnią drogę Janusza Korczaka i dzieci starałam się odtworzyć na podstawie relacji z książki Joanny Iwaszkiewicz ,,Wtedy kwitły forsycje. Pamięci dzieci - ofiar Holocaustu'.

 


 

22 lipca 1878 roku to data urodzin naszego Patrona. Jakie życzenia mógłby usłyszeć od nas? Za co Go szanujemy i podziwiamy? Pomyśl ...

Obejrzyj prezentację myśli Janusza Korczaka ...

Słynne cytaty  ...

 

 

"Pochód ruszył  (…) idą w kierunku Umschlagplatzu, Pani Stefa, Pan Doktór i cały Dom Sierot…"  5 lub 6 sierpnia 1942 r. Mieszkańcy sierocińca kierowanego przez Janusza Korczaka, razem z innymi podopiecznymi gettowych domów dziecka, zostali odesłani na Umschlagplatz, a następnie zamordowani w ośrodku zagłady w Treblince.  Stary Doktór mimo propozycji i nalegań z różnych stron, pozostał do końca z tymi, którym poświęcił całe swoje zawodowe życie.


Janusz Korczak (właśc. Henryk Goldszmit) to postać wielobarwna. Urodzony w zasymilowanej rodzinie żydowskiej był praktykującym lekarzem, rozpoznawalnym pisarzem i felietonistą, a przede wszystkim pedagogiem i opiekunem dzieci.

Wykształcony w Warszawie, Berlinie, Paryżu i Londynie z oddaniem zajmował się pomocą medyczną dla dzieci. Uczestniczył jako żołnierz w dwóch wojnach (rosyjsko-japońskiej, polsko-bolszewickiej). Bardzo chciał wziąć czynny udział w kampanii wrześniowej ale do wojska nie przyjęto go ze względu na wiek. Mimo to, we wrześniu 1939 r. nosił mundur symbolicznie podkreślając potrzebę walki. Myliłby się ten, kto w Henryku Goldszmicie doszukiwałby się instynktów przemocy. We wszystkich konfliktach zbrojnych pełnił on wszakże służbę medyczną zgodnie z przyświecającym mu posłannictwem pomagania słabym i potrzebującym.

Od początku XX wieku Janusz Korczak był szczególnie zaangażowany w problemy opieki nad sierotami. W domach sierot, które wspierał swoją pracą lub współorganizował, wprowadzał nowatorski system pedagogiczny, w którym dziecko było wyraźnie upodmiotowione. Uznawał za istotną emancypację najmłodszych oraz konieczność dozwolenia im uczenia się przez doświadczenie. Sądził, że należy pozostawić dzieciom możliwość decydowania ale jednocześnie zrozumienia konsekwencji swoich wyborów, poprzez odczuwanie i zaangażowanie emocjonalne. Stąd w korczakowskich sierocińcach istniały instytucje demokracji bezpośredniej, a także szereg inicjatyw angażujących młodych ludzi do poważnych społecznych zadań (np. wydawanie gazety).

Korczak był już przed I Wojną Światową rozpoznawalnym publicystą i autorem prac dla dzieci. Zajmowało go poszukiwanie idealnej koncepcji wychowawczej a hasło szczęśliwego dzieciństwa przyświecało jego poszukiwaniom w tym zakresie. W praktyce dawał świadectwo swoim poglądom w szeregu publikacji skierowanych do dzieci, z których najsłynniejsza chyba, zatytułowana Król Maciuś Pierwszy, stała się inspiracją do działań dla twórców Miejsca Edukacji Rodzinnej prowadzonego w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Działalność Janusza Korczaka w okresie międzywojennym, znajdowała się pod krytycznym ostrzałem zarówno ze strony środowisk antysemickich jak i grupy żydowskich tradycjonalistów. Nowatorskie koncepcje społeczne wzbudzały sprzeciw konserwatystów. Żyjąc zgodnie z tytułem dramatu Szymona Anskiego (Cwiszyn cwej weltn – na pograniczu dwóch światów), ten wybitny pedagog był silnie zakorzeniony w dwóch kulturach: polskiej i żydowskiej i nigdy właściwie, bez względu na ataki nieprzychylnych mu środowisk, nie zrezygnował z podwójnej tożsamości. Przeciwnie, wskazywał swoim działaniem na to, że ponad ideowymi podziałami i światopoglądowymi dylematami stoi człowiek. Pod pseudonimem Stary Doktór prowadził w okresie międzywojennym popularne audycje radiowe, poświęcone problemom dziecięcego świata, słuchane chętnie przez Żydów i nie-Żydów.

Nie porzucił swoich idei także w getcie, gdzie heroicznie i z narażeniem życia walczył o byt swojego sierocińca i wychowywanych w nim dzieci. Mimo realnych szans na przejście na tzw. "aryjską stronę" i propozycji składanych w tym zakresie przez rozmaite środowiska zdecydował się na pozostanie z podopiecznymi i innymi opiekunami -  do końca.

Ostatnia droga sierocińca Korczaka, z ul. Siennej na Umszlagplatz, jest opisywana rozmaicie. We wszystkich przekazach pojawia się jednak postać Starego Doktora, obecnego wśród swoich dzieci. Korczak uznawał, że dorośli powinni być w wychowaniu dzieci odpowiedzialni i prawdomówni. Spełniać się to miało poprzez wywołanie poczucia bezpieczeństwa i pokazanie dzieciom, że na dorosłych zawsze mogą liczyć. To posłannictwo Henryk Goldszmit wypełnił bohatersko do końca.

 

W marcu 2015 roku sądownie przyjęto 7 sierpnia 1942 r. jako oficjalną datę śmierci pedagoga i lekarza. Jego dzieło upamiętniają liczne pomniki i nazwy szkól. Idee korczakowskie są nadal wykorzystywane w pracy z dziećmi i młodzieżą.

 

Na podstawie:

  • Joanna Olczak-Ronikier, Korczak. Próba biografii, Warszawa 2011.
  • The YIVO Encyclopedia of Jews in Eastern Europe (wersja internetowa)

    http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2017/07/17/75rocznica-smierci-janusza-korczaka 

    "Gdy Niemcy zobaczyli Korczaka, pytali: Kim jest ten człowiek?"

     

    75 lat temu, 5 lub 6 sierpnia 1942 r., Janusz Korczak i jego współpracowniczka Stefania Wilczyńska ze swoimi 192 wychowankami z Domu Sierot doprowadzeni zostali na Umschlagplatz, skąd wywieziono ich do obozu zagłady w Treblince.

    Naoczny świadek sceny przemarszu dzieci na Umschlagplatz Nachum Remba pisał: "Na czele pochodu szedł Korczak. Nie! Tego obrazu nigdy nie zapomnę. To nie był marsz do wagonów, to był zorganizowany, niemy protest przeciwko bandytyzmowi! (...) Były to pierwsze żydowskie szeregi, które szły na śmierć z godnością, ciskając barbarzyńcom spojrzenia pełne pogardy. (...) Gdy Niemcy zobaczyli Korczaka, pytali: Kim jest ten człowiek?". W ślad za nimi poszły dzieci z innych sierocińców i domów opieki, razem z opiekunami i wychowawcami.

    https://gosc.pl/doc/4079473.Gdy-Niemcy-zobaczyli-Korczaka-pytali-Kim-jest-ten-czlowiek 

Zakończenie roku szkolnego 2019/20

Drodzy Uczniowie!

Wesołych i bezpiecznych wakacji

 

Wiadomość dla Was (kliknij)

 

Koniec roku szkolnego

Szanowni Rodzice i Opiekunowie

 

Już w piątek zakończymy rok szkolny 2019/2020. Trochę oddechu dla wszystkich nas.
To był niesamowicie trudny rok szkolny. Trudny dla każdej ze stron. Dla uczniów, którzy pozostali w domach, bez kontaktu ze szkołą, kolegami i nauczycielami. Dla rodziców, którzy musieli sprostać obowiązkom, które przyszły wraz ze zdalnym nauczaniem. Dla nauczycieli, którzy z dnia na dzień musieli zorganizować pracę tak by uczniowie mogli jak najwięcej skorzystać w tym trudnym okresie.

Nikt nie był na to przygotowany, nikt nie przypuszczał, że to wszystko może się zdarzyć.
Na pewno każda ze stron nie uchroniła się od błędów. Jednak dzięki wspólnej pracy, wzajemnej pomocy

i zrozumieniu jakoś daliśmy radę.

W imieniu własnym oraz całej kadry pedagogicznej Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Dobczynie  dziękujemy wszystkim rodzicom i opiekunom za współpracę i pomoc.  Nie spotkamy się na uroczystym zakończeniu roku szkolnego. Mamy jednak nadzieję, że będzie to możliwe podczas uroczystego rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2020/2021.

Z wyrazami szacunku
Dyrektor i nauczyciele szkoły

#zostań w domu, #czytaj książki

Utworzony za pomocą aplikacji Padlet
W hołdzie Ofiarom Holokaustu

 

 

Warkoczyk
Kiedy już wszystkie kobiety
z transportu ogolono
czterech robotników miotłami
zrobionymi z lipy zamiatało
i gromadziło włosy

 

Pod czystymi szybami
leżą sztywne włosy uduszonych
w komorach gazowych
w tych włosach są szpilki
i kościane grzebienie

 

Nie prześwietla ich światło
nie rozdziela wiatr
nie dotyka ich dłoń
ani deszcz ani usta

 

W wielkich skrzyniach
kłębią się suche włosy
uduszonych
i szary warkoczyk
mysi ogonek ze wstążeczką
za który pociągają w szkole
niegrzeczni chłopcy.

Tadeusz Różewicz

Dotyczy zakazu wjazdu na teren szkoły

  

Zakaz wjazdu na teren szkoły.                                                    

 

 Szanowni Państwo

Mając na uwadze bezpieczeństwo wszystkich dzieci przebywających na terenie Szkoły Podstawowej w Dobczynie oraz świadomość odpowiedzialności za ich zdrowie i życie, dyrektor szkoły wprowadził  zakaz wjazdu na teren szkoły.

W ostatnim czasie wielu rodziców nie respektuje tego zakazu - mimo szerokiej informacji na ten temat. Na początku roku szkolnego doszło niemal do potrącenia ucznia przez rodzica wjeżdżającego na teren szkoły. To bardzo przykre, że niektóre osoby traktują ten problem w sposób bardzo nieodpowiedzialny.

Zakaz dotyczy wszystkich osób poza osobami niepełnosprawnymi, opiekunami dzieci niepełnosprawnych, pracownikami, dostawcami i służbami komunalnymi - w godzinach pracy szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem godzin rannych.

 

Jednocześnie przypominamy, że w celu wysadzenia dzieci, lub odprowadzenia ich do szkoły i przedszkola oraz ich odebrania, oprócz wydzielonego parkingu przed wejściem do szkoły istnieje możliwość parkowania wzdłuż chodnika przylegającego do posesji szkoły.

Prosimy wszystkich rodziców o zrozumienie tej sytuacji. Przy wielokrotnie zwiększonej ilości samochodów, a tym samym bardzo wzmożonym ruchu i bardzo często nieodpowiedzialnym zachowaniu kierowców, dzieci idące do szkoły i wychodzące ze szkoły są na terenie posesji szkolnej narażone na duże niebezpieczeństwo. W szczególności dotyczy to dzieci dojeżdżających do szkoły rowerami.

                                                                                                                                                                                     Dyrektor szkoły

Telefon 116 111 dla dzieci i młodzieży

Od listopada 2008 roku dzieci i młodzież z całej Polski mogą bezpłatnie dzwonić na ogólnopolski telefon zaufania. Wykręcając numer 116 111 znajda pomoc psychologów i pedagogów, którzy na co dzień rozwiązują sytuacje kryzysowe. Kiedy zajdzie potrzeba będą również inicjowali interwencje policyjne.

 

Jeśli masz problem nie bój się opowiedzieć o nim, zadzwoń na numer : 116 111

 

więcej informacji ...

Opłaty za obiady 20/21

Konto do wpłat za posiłki:

Bank Pekao SA, Wołomin, ul. Miła 8/12

Nr  konta13 1240 6335 1111 0010 9181 0202
tytułem według wzoru: Jan Kowalski klasa V obiady -   wrzesień 2020.

 

oplata za wrzesien 2020 - 44 zł

.

.

 

herb_mazowsza.png herb_wwy_90.png

 

Kalendarz

 

 

Mapa satelitarna
zdj_sat.jpg
[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )