herb_klembowa.gif

 

Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka
           w Dobczynie

                                                     

Dokumenty dla rodziców

Spis treści niniejszej strony
Polecamy do przeczytania

Książki polecane dla Rodziców

 

Informacje te dedykujemy wszystkim Rodzicom, którzy chcą poszerzać swoją wiedzę na temat opieki i wychowania dziecka. Zamieszczone poniżej książkowe propozycje, są wyselekcjonowanymi pozycjami i zostały wybrane przez nauczycieli, którzy przeczytali je i uznali, że warto by Rodzic również po tę lekturę sięgnął.

Książki te będzie można wypożyczyć z biblioteki szkolnej.

Zachęcamy do czytania!

 

 

Steve Biddulph „Wychowanie chłopców. Jak pomóc chłopcom wyrosnąć na szczęśliwych mężczyzn”

Przełomowa książka, która zmienia na lepsze sposób, w jaki rodzice i nauczyciele postrzegają chłopców. Autor  na podstawie wyników najnowszych badań analizuje najważniejsze kwestie dotyczące rozwoju chłopców od narodzin po dorosłość. Mówi o ciepłej, ale silnej ręce rodzica oraz o przewodnictwie, jakiego chłopiec potrzebuje. Do zadania, jakim jest wychowanie, autor wnosi humor, szczerość i praktyczną wiedzę.

 

 

 Steve Biddulph „Sekrety wychowania dziewcząt. Pomóż córce wyrosnąć na mądrą, dobrą i silną kobietę”

 

 

 

W tej książce autor zwraca się do rodziców dziewczynek i wskazuje zagrożenia, na które są one narażone we współczesnym świecie – medialna presja na idealny wygląd, obsesja na punkcie własnego ciała, zaburzenia odżywiania, przemoc rówieśnicza, skłonność do depresji.. podsuwa zarazem skuteczne rozwiązania tych problemów. Warto przeczytać tę pozycję jeśli chcemy się dowiedzieć jak pomóc dziewczynce pomyślnie przejść przez pięć etapów rozwoju, tak aby zyskała poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie, zbudowała silną tożsamość, potrafiła nawiązać i utrzymać dobre relacje z ludźmi, a w przyszłości umiała stworzyć szczęśliwy związek. Autor opierając się na badaniach i swoim doświadczeniu psychologa w sposób przystępny i z poczuciem humoru podaje wskazówki wychowawcze.

 

 

 

 

Magdalena Poziomkowska

Smartfony a życie rodzinne

Smartfony

Jesper Juul, Familylab

Poniższy artykuł został zainspirowany duńskimi badaniami z 2016 roku, które objęły tysiąc sześciuset trzynastolatków i ich rodziny, a dotyczyły korzystania z urządzeń elektronicznych i ich wpływu na rozwój dziecka. Jak wielu innych ekspertów ja również otrzymuję wiele pytań na ten temat, ale dotychczas powstrzymywałem się od wydawania swoich opinii ze względu na znaczne różnice w badaniach naukowych i opiniach neuropsychologów. Jednak duńskie badanie, które wyróżnia znacząca jednoznaczność wyników, natchnęło mnie do zabrania głosu. Zostało ono przeprowadzone niemal w ostatniej chwili, gdyż już niedługo nie będzie w naszej kulturze młodych ludzi, którzy mogliby porównać swoje doświadczenia rodzinne sprzed i po wynalezieniu smartfonów. Często nazywam te urządzenia ,,członkami rodziny’’, ponieważ przyciągają one tyle uwagi, że dosłownie zmieniają sposób życia całych rodzin.

 

 

Wspomniane badania wykazały, że większość uczniów szkoły podstawowej odczuwa brak obecności rodziców i chciałaby spędzać z nimi więcej czasu. To samo dotyczyło samych rodziców. Jednak z pewnych względów większość dorosłych wierzy, że ich życie musi przebiegać w rytm otrzymywanych e-maili, smsów, wszelkiego rodzaju wiadomości i postów, co oczywiście cieszy ich pracodawców, partnerów z pracy czy przyjaciół, ponieważ dzięki temu są osiągalni dwadzieścia cztery godziny na dobę. To samo można powiedzieć o dzieciach – nawet bardzo małych – i ich sieci towarzyskiej. Te dwa zjawiska są po prostu faktem i obecnie musimy stawić czoło problemom, jakie one powodują.
Jeszcze dziesięć lat temu większość ludzi dorosłych odbierała dźwięk telefonu czy rozmowy telefonicznej w trakcie wizyty, obiadu czy spotkania jako coś niegrzecznego, niewłaściwego lub przeszkadzającego. Dzisiaj takie odczucia stają się coraz rzadsze.
Każda bliska relacja oparta na miłości wymaga ciągłości i bycia razem, dzięki czemu ludzie mogą zacieśniać i rozwijać swój potencjał bliskości. Nie ma w tym nic odkrywczego. Wiemy od par, które żyją ze sobą dłużej niż siedem lat, że kiedy brakuje tego doświadczenia bycia razem, a bliskie spotkania mają miejsce tylko w wypadku jakichś kryzysów lub problemów rodzinnych, to czują się oni wtedy samotni, nieszczęśliwi i sfrustrowani w swoich związkach. Tym bardziej jeśli te awaryjne spotkania są bardzo krótkie lub zorientowane tylko na rozwiązania. Tacy ludzie pozornie funkcjonują ze sobą bardzo dobrze, ale tak naprawdę nie żyją razem.
Nie ma znaczenia, co zaburza ten rytm nieprzerwanego bycia razem. Przed smartfonami mogła to być telewizja, stres przynoszony z pracy, perfekcjonizm, różne zobowiązania pozarodzinne czy pasje poszczególnych członków rodziny. Jednak wszystkie te okoliczności – włączając w to także dzisiejsze smartfony i tablety – nie są prawdziwym powodem utraty intymności i sensu w bliskich związkach. Prawdziwe powody są w naszych głowach – i to jest bardzo dobra wiadomość! Bo oznacza ona, że jesteśmy w stanie wpłynąć na zmianę tego stanu rzeczy.

 

Relacja rodzic – dziecko

Oto, co się zazwyczaj dzieje, kiedy rodzice i dzieci spotykają się w domu po godzinach pracy i szkoły. Dziecko chce o coś spytać rodzica lub opowiedzieć jakąś historię, albo odpowiedzieć na coś, co rodzic właśnie powiedział, i słyszy:

Przepraszam, kochanie, ale muszę to odebrać!

Mógłbyś chwilkę zaczekać, proszę?

O kurczę! Zapomniałem wyłączyć telefon i teraz muszę porozmawiać!

Przepraszam, właśnie dostałem pilnego maila z pracy… To potrwa tylko chwilkę!

Takie zachowanie bardzo frustruje dzieci. Jednak wbrew temu, co się zazwyczaj sądzi, dzieci nie czują się wtedy ,,odrzucone’’. ,,Poczucie bycia odrzuconym’’ to intelektualna konstrukcja, do której nie jest jeszcze zdolny umysł dziecka. Kiedy rodzic odrzuca dziecko, ono po prostu czuje się smutne, rozczarowane albo wściekłe, co nie zmienia faktu, że zgodnie ze swoją naturą zaczyna współdziałać i dostosowywać się do takiej sytuacji. Z czasem rezygnuje ze swoich prób nawiązania kontaktu z rodzicem i traci nadzieję. Około trzeciego roku życia dzieci zaczynają kopiować zachowanie dorosłych i też skupiają się na swoich ekranach: tabletach, telewizji, a potem smartfonach.

Gdy w przytoczonym duńskim badaniu dzieci raportują, że brakuje im obecności rodziców, oznacza to pewien miks rozmaitych emocji i doświadczeń. Po pierwsze czują się bezradne, ponieważ wiele historii i emocji, którymi chciałyby się podzielić z rodzicami, nie może znaleźć ujścia. Po drugie czują się zagubione. Za każdym razem, gdy rodzic zrywa kontakt na minutę lub dwie, umysł dziecka ,,odpływa’’ i ciąg świadomości zostaje przerwany. Rezultatem tego mogą być potem kłopoty z pamięcią krótkoterminową. Poczucie zagubienia zamienia się także stopniowo w poczucie bycia głupim.
Po trzecie, dzieci tracą zaufanie do rodziców. Dzieje się tak na skutek bardzo trafnej obserwacji, że coś innego jest ważniejsze dla rodzica niż one. Takie doświadczenie powoduje stopniową erozję dziecięcego, bardzo jeszcze kruchego poczucia własnej wartości w jego najbardziej kluczowym punkcie: bycia kimś ważnym dla własnej matki i ojca. Nie ma potem znaczenia, ile razy rodzic powtórzy ,,Kocham cię!’’ ani ile razy obieca jakiś rodzaj rekompensaty. Szkoda już została wyrządzona. Dodatkowo małe dzieci wierzą bardziej słowom rodzica niż własnemu doświadczeniu, więc jeśli dorosły odrzuca je, ale zapewnia, że ,,kocha’’ i że ,,przecież jesteś dla mnie ważna/y’’, to dziecko zwątpi raczej w swoje odczucia i samego siebie niż w jego zapewnienia.

Po kilku latach takich doświadczeń, kiedy dla rodzica priorytetem jest smartfon i komputer, dziecko zaczyna czuć się bardzo samotne. To poczucie naznacza także jego doświadczenie w innych kontekstach społecznych. Jeśli chodzi o młodsze dzieci, to najczęstszą konsekwencją jest utrata nadziei, że jakikolwiek dorosły zechce poświęcić im swój czas, żeby je wysłuchać i pomóc w zrozumieniu, kim są. Nastolatki natomiast zaczynają wycofywać się z życia rodzinnego i poszukują uznania, zrozumienia i bliskości na zewnątrz, bardzo często posiłkując się Internetem.

 

Natura relacji

Żeby rozwinąć bliskość emocjonalną i intelektualną w relacji z dziećmi i partnerem, potrzebujemy dwóch–trzech godzin dziennie na bycie razem, w którym jest także miejsce na ciszę i brak wszelkich planów. Wtedy dopiero mamy szansę usłyszeć rzeczy, których nie słyszeliśmy nigdy wcześniej, i sami powiedzieć coś, o czym nawet nie wiedzieliśmy, że możemy powiedzieć. Takie chwile z naszymi dziećmi przynoszą nowe wglądy i są wspaniałą okazją do wspólnego rozwoju.
Nasz styl życia sprawia, że bardzo trudno jest utrzymywać naprawdę bliskie relacje, ale możemy tworzyć wyspy bycia razem, na których można zresetować nasze związki, pod warunkiem, oczywiście, że nie będziemy zabierać na nie smartfonów. Jeśli zabieramy telefon także na taką wyspę, to nasze życie szybko zamieni się w rodzinny archipelag niezależnych wysp, między którymi istnieje tylko komunikacja elektroniczna.
W istocie powinniśmy spędzać ze sobą tak dużo czasu, jak tylko się da. Nie musimy siedzieć naprzeciwko siebie i rozmawiać. Możemy bawić się i razem pracować; możemy tańczyć albo uprawiać sport; możemy płakać albo krzyczeć; razem gotować i jeść; poznawać swoją ulubioną muzykę, sztukę lub zajmować się swoimi pasjami. Niewiele związków jest w stanie przetrwać próbę odległości: przez krótką chwilę mieliśmy nadzieję, że e-maile, czaty i Skype mogą zrekompensować nam fizyczne oddalenie. Niestety, nie mogą. Są to bardzo wartościowe narzędzia, ale sprawdzają się przede wszystkim w pracy, zaś w relacjach opartych na miłości stanowią tylko skąpy substytut kontaktu. Nie bez powodu lubimy kłaść swoją głowę przy piersi osoby bliskiej: odgłos bicia jej serca jest dla nas najwyższym dowodem tego, że nie jesteśmy sami. Owszem, możemy nagrać bicie serca na smartfonie, ale nie będzie to przecież to samo doznanie.

 

Potrzebujemy nowego stylu życia

W ciągu ostatnich lat w różnych krajach przeprowadzono eksperymenty polegające na rezygnacji ze smartfonów w szkołach i domach przez tydzień lub miesiąc. Niektóre rodziny próbowały przez określony czas żyć zupełnie bez elektroniki. Rezultaty tych doświadczeń są bardzo pozytywne: uczniowie poprawiali swoje wyniki w szkole, a rodzice i dzieci na nowo odnajdywali radość wspólnych działań. Takie próby przynoszą nadzieję, że zmiana naszego stylu życia jest możliwa.
Oczywiście, każda rodzina musi sama zbudować własną kulturę życia i swoje reguły. Należy tylko pamiętać, że celem nie może być odcięcie dzieci od elektroniki ze względu na szkody, jakie wyrządza ona w ich mózgu, lecz wyższa jakość wspólnego życia, bliskość i intymność. Chodzi o to, aby być bardziej dostępnym dla swoich najbliższych kosztem dostępności dla reszty świata. Nie ma co czekać, aż stanie się to powszechnym trendem: już teraz możecie porozumieć się z zaprzyjaźnionymi rodzinami i spróbować przez dwa tygodnie ograniczyć korzystanie telefonów i tabletów. Po dwóch tygodniach oceńcie efekty, zmieńcie, co trzeba, i przedłużcie go do minimum trzech miesięcy. Oto moje sugestie:

  • Cały poranny rytuał rodzinny powinien odbywać się w strefie wolnej do telefonów (phone-free zone). To samo dotyczy czasu poprzedzającego kolację aż do położenia się dzieci do łóżka. Zróbcie w mieszkaniu miejsce, gdzie każdy może odłożyć swój telefon lub podłączyć go do ładowarki na czas trwania strefy chronionej.
  • Wyłączajcie wszystkie telefony na noc. Włączajcie je dopiero w drodze do szkoły lub pracy.
  • Wszystkie posiłki powinny odbywać się w strefie wolnej od telefonów. Dotyczy to także obiadów w restauracjach i czasu, zanim posiłek zostanie podany. Te minuty są doskonałą okazją, żeby nawiązać ze sobą kontakt. Jeśli pozwalamy na korzystanie z elektroniki w oczekiwaniu na posiłek, oznacza to, że spotykamy się tylko po to, żeby dostarczyć naszym ciałom składników odżywczych, a nie, żeby odżywić nasze serca i dusze.
  • Poinformujcie znajomych, przyjaciół i kolegów z pracy, że nie będziecie już osiągalni przez cały dzień bez przerwy i pomóżcie swoim dzieciom zrobić to samo, jeśli tego potrzebują.

Relacje rodzin, które podjęły już taką próbę, podpowiadają, że przez pierwsze miesiące bardzo ważne jest przywództwo dorosłych, które obejmuje także troskę i zainteresowanie potrzebami dzieci. Po dwóch–trzech miesiącach dzieci same stają się największymi orędownikami nowego porządku i często inspirują swoich kolegów do podobnych działań.

© Jesper Juul 2016
źródło: http://wydawnictwomind.pl/smartfony/

Zagrożenia - ulotka

Szanowni Rodzice
Poniżej znajduje się ulotka, którą otrzymywaliści Państwo na zebraniu z wychowawcami. Znajduja sie tam dane kontaktowe instytucji wspierajacych.

 

.

Gdy pojawiają się problemy

RODZICU, JEŚLI MASZ PROBLEM Z DZIECKIEM

przeczytaj

 

Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

 

Obecnie w naszych szkołach coraz częściej spotykamy uczniów mających różnorodne potrzeby edukacyjne. Najważniejszą cechą tych uczniów jest specyficzny sposób nabywania wiedzy i umiejętności w procesie uczenia się. Jest to związane z ich funkcjonowaniem poznawczo-percepcyjnym. W takim rozumieniu będziemy mieć do czynienia zarówno z dziećmi mającymi trudności w uczeniu się jak i uczniów zdolnych.

 

Uczniowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych:

  • uczniowie niepełnosprawni ruchowo, w tym z afazją
  • uczniowie niewidomi i słabowidzący
  • uczniowie z wadą słuchu
  • uczniowie z upośledzeniem umysłowym (w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym, głębokim)
  • uczniowie z autyzmem, w tym z Zespołem Aspergera
  • uczniowie z zaburzeniami zachowania i emocji
  • uczniowie niedostosowani społecznie i zagrożeni niedostosowaniem społecznym
  • uczniowie zagrożeni uzależnieniem
  • uczniowie ze sprzężoną niepełnosprawnością.
  • uczniowie z poważnymi zaburzeniami w komunikowaniu się
  • uczniowie ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (dysleksja, dysgrafia, dysortografia, dyskalkulia),
  • uczniowie wybitnie zdolni
  • uczniowie z chorobami przewlekłymi

 

Należy podkreślić, że obecny system szkolny zapewnia uczniom o specyficznych potrzebach edukacyjnych różnorodną pomoc, możliwość korzystania z opieki specjalistów. W tym wszystkim niezwykle ważną rolę pełni  poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Zadaniem poradni jest udzielanie pomocy psychologiczno-pedagogicznej dzieciom, rodzicom i nauczycielom oraz udzielanie specjalistycznego wsparcia i pomocy związanej z wychowaniem i kształceniem dzieci.

Pomoc psychologiczno – pedagogiczna odbywa się w oparciu o rzetelne rozpoznanie potrzeb edukacyjnych i rozwojowych oraz możliwości psychofizycznych danego ucznia. Polega ona na dostosowaniu warunków oraz form i sposobów pracy na obowiązkowych i dodatkowych zajęciach, co pozwala dziecku maksymalnie wykorzystywać i rozwijać posiadany potencjał.

Po wnikliwej diagnozie dziecko uzyskują rozpoznanie i zalecenia co do sposobu pracy zarówno dla rodziców jak i dla nauczycieli. W zależności od specyfiki i stopnia natężenia problemu uczeń może uzyskać w poradni opinię lub orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Uczeń posiadający rozpoznanie w formie orzeczenia, ma zapewnione przez polski system oświatowy dodatkowe środki, co umożliwia szkole realizację zaleceń zawartych w tym dokumencie. Dostępna jest również pomoc medyczna (stała opieka odpowiedniego lekarza specjalisty, odpowiednie pomoce „techniczne” np.: protezy, okulary, odpowiednie leczenie – w ośrodku rehabilitacyjnym czy sanatorium), a także pomoc socjalna.

Formy pomocy dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi:

• klasy i zajęcia terapeutyczne,
• zajęcia dydaktyczno – wyrównawcze,
• rewalidacja,
• zajęcia specjalistyczne: korekcyjno –kompensacyjne, logopedyczne, socjoterapeutyczne,
• indywidualny tok nauki,
• dostosowanie wymagań edukacyjnych.


Orzeczenie
Dokument zawierający decyzję zespołu orzekającego działającego przy poradni. Orzeczenie ma wartość decyzyjną a wykonanie tej decyzji jest dla dyrektora szkoły obligatoryjne. Organ prowadzący (starosta, jednostka samorządu terytorialnego) jest zobowiązany do realizacji zaleceń sformułowanych w orzeczeniu (np. do zapewnienia dziecku odpowiedniej formy kształcenia specjalnego czy indywidualnego nauczania).

Rodzaje orzeczenia:
1. O potrzebie kształcenia specjalnego dla dzieci niepełnosprawnych oraz niedostosowanej społecznie,
2. O potrzebie indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego dla dzieci, których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do przedszkola lub oddziału przedszkolnego,
3. O potrzebie indywidualnego nauczania dla dzieci i młodzieży, których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły,
4. O potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych dla dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim,
5. Opinie (w randze orzeczenia) o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka od chwili wykrycia niepełnosprawności do podjęcia nauki.


Opinie
Mają wartość opiniotwórczą. Opinie zawierają diagnozę trudności i wskazują właściwe formy pomocy dziecku. Decyzję o realizacji zaleceń poradni podejmuje dyrektor placówki (np. o wcześniejszym przyjęciu dziecka do klasy pierwszej, zakwalifikowaniu ucznia do odpowiedniej formy pomocy psychologiczno-pedagogicznej). Zalecenia zawarte w opinii poradni szkoła realizuje w miarę swoich możliwości.

 

Dostosowanie wymagań
To zastosowanie takich kryteriów, które uwzględniają możliwości i ograniczenia, a więc dysfunkcje oraz mocne strony rozwoju i funkcjonowania dziecka, powinno dotyczyć głównie form i metod pracy z uczniem, zdecydowanie rzadziej treści nauczania,


Do  Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej można zgłaszać się bez skierowania. Korzystanie z pomocy udzielanej przez poradnie jest dobrowolne i nieodpłatne. Poradnia udziela pomocy dzieciom od chwili urodzenia na wszystkich etapach edukacyjnych.

 

 

Gdzie szukać pomocy

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna

05-240 Tłuszcz

ul. Kościelna 1a

tel./fax 29 757 38 97

strona: www.ppptluszcz.republika.pl/

 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna

05-200 Wołomin

ul. Legionów 78

tel. 22 498 03 04

http://www.poradniapp.republika.pl/

 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna

05-220 Zielonka

ul. Inżynierska 1

tel. 22 760 24 97

strona: http://www.pppzielonka.pl/

 

Prywatna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna

05-091 Ząbki

ul. Piłsudskiego 111

tel. 515 849 125

 

Specjalistyczna Poradnia Rodzinna

przy Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie

05-200 Wołomin

ul. Legionów 78

strona: http://www.pcprwolomin.pl/specjalistyczna-poradnia-rodzinna.html

 

Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Zielonce

05-220 Zielonka

ul. Poniatowskiego 29

tel. zaufania 504 221 017 (24 h)

strona: http://www.poik-zielonka.pl/

 

Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień

05-200 Wołomin

ul. Powstańców 12

tel. 22 776 44 88

strona: http://optu-wolomin.pl/

 

Poradnia Zdrowia Psychicznego przy Szpitalu Drewnica

05-091 Ząbki

ul. Rychlińskiego 1

tel. 22 762 45 47

 

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) powiat wołomiński

05-200 Wołomin, ul. Legionów 78

tel. 22 776 44 94 wew. 113, fax 22 776 38 33

strona: http://www.pcprwolomin.pl/

 

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej Klembów

05-205 Klembów, ul. gen. F. Żymirskiego 38

tel. 29 777 92 40

http://bip.klembow.pl/index.php?id=46

e-mail: gopsklembow@wp.pl

 

 

 

Ćwiczenia logopedyczne

Zachęcam Rodziców do samodzielnej pracy z dziećmi. Strona pomoże Państwu w treningach logopedycznych.

https://sites.google.com/site/logofigle/

Tu macie Państwo zbiór fantastycznych zabaw edukacyjnych

http://zamiastkserowki.blogspot.com/

Nieśmiałość

 

Twoje dziecko unika kontaktów   z kolegami, nie chce wystąpić    w przedstawieniu, a na widok ukochanej cioci, w pierwszym odruchu, chowa się za Ciebie?   Koniecznie przeczytaj!

 

Co to jest nieśmiałość?

 

Nieśmiałość jest to strach i często zahamowanie przed kontaktem z innymi ludźmi.

Przyczyną  mogą być genetyczne predyspozycje, jednak znaczna większość dzieci uczy się reakcji lękowej poprzez:

- negatywne doświadczenie – jeśli wrażliwe dziecko przy pierwszej próbie zostanie ośmieszone czy zawstydzone, może powstać u niego lęk, który spowoduje, że więcej tych prób nie podejmie.

- obojętność bliskich – wspieraj swoje dziecko w kontaktach z innymi, jeśli nie będzie próbowało, to niczego się nie nauczy. Nie lekceważ jego prób, nawet tych najdrobniejszych.

- nadużywanie kar – karanie i ośmieszanie nawet małych niedociągnięć dziecka, doprowadzi do „wyuczonej bezradności” i wycofania z kontaktów.

- nadmierną opiekuńczość – jeśli będziesz nadmiernie chronił swoje dziecko przed kontaktem z rówieśnikami, to nie będzie miało kiedy nauczyć się samodzielności i odpowiednich zachowań.

 

- naśladowanie – Twoje dziecko Cię obserwuje i naśladuje! Jeśli sam unikasz kontaktów   z innymi, Twoje dziecko będzie robić podobnie.

- niską samooceną- nie tłumacz dziecku, że jest nieśmiałe, że się boi itp. Wmawianie i powtarzanie, doprowadzi do jego niskiej samooceny – „Jestem nieśmiały”, „ Nie potrafię”, „Nie jestem nic wart”.

- telewizja i internet – jeśli dziecko nadużywa telewizji czy komputera, wówczas nie ma kiedy zdobyć doświadczenia w kontaktach z innymi. Ma mniej czasu na zabawę z rówieśnikami a kontakt „twarzą w twarz” jest bardzo trudny, bo nie potrafi się werbalnie komunikować. Dziecko siedzące stale przed monitorem nie ma możliwości obserwować i naśladować innych dzieci, które dobrze sobie radzą z trudnymi sytuacjami.

Chcąc zapobiec nieśmiałości, stwarzaj dziecku okazję do jak najszerszych kontaktów społecznych, do obserwowania skutecznie radzących sobie z nieśmiałością dorosłych i dzieci, do trenowania różnych  zachowań,  a sukcesy nagradzaj (oczywiście w granicach rozsądku). Unikaj karania dziecka za próby kontaktów z innymi i znajdź zawsze pozytywną stronę, by dziecku nie kojarzył się kontakt z czymś przykrym i bolesnym.

Jak pomóc nieśmiałemu dziecku?

Najważniejszy, najistotniejszy i niezbędny jest TRENING terapii  nieśmiałości. Dziecko MUSI stawić czoła swoim lękom. Ważne jest, by wiedzieć czego ta nieśmiałość dotyczy i w jakich sytuacjach się ona pojawia.

 Obserwuj swoje dziecko. Bądź w kontakcie z wychowawcą i wspólnie znajdźcie właściwy sposób rozwiązania problemu.

Co może zrobić rodzic?

Ćwicz z dzieckiem scenki z podziałem na role, od patrzenia komuś prosto w oczy przy rozmowie, prowadzenia rozmowy telefonicznej, zakupy w osiedlowym sklepiku, po przygotowanie dziecka do konkursu. Wyuczony sposób warto przećwiczyć w rzeczywistości – zachęć dziecko, by porozmawiało z jakąś osobą lub załatwiło jakąś sprawę przez telefon.

Naucz dziecko, jak zapoznać się z innym dzieckiem czy przyłączyć do grupy. Pomóż mu przygotować krótkie wypowiedzi służące podtrzymaniu rozmowy.

  • Przećwicz niektóre typowe pozdrowienia, zdania rozpoczynające i kończące rozmowę. Nieśmiałe dzieci zwykle unikają witania się z ludźmi, bo nie wiedzą, co powiedzieć.
  • Dopóki nie nauczy się swobody, daj nieśmiałemu dziecku czas na udzielenie odpowiedzi i powracanie do rozmowy.
  • Pomagaj mu wyćwiczyć tempo zachowania, bawiąc się w rymowanki wymagające szybkich, spontanicznych wypowiedzi. 

 Robienie błędów


Ponieważ nieśmiałe dzieci boją się, że wszystko popsują, można spróbować odczulić je, bawiąc się w „robienie błędów”. Nawet maluchy potrafią ułożyć coś bezsensownego z klocków, starszym dzieciom zaproponuj konkurs „kto namaluje najgłupszy obrazek”,”kto ulepi najgorszego ludzika z plasteliny”,”kto najgorzej nabazgroli” – każdy pomysł, który odciągnie dziecko od obsesji perfekcjonizmu, może zadziałać pozytywnie.

                                                                 Ważne

 Ucz tolerancji wobec własnych niedoskonałości. Opowiedz dziecku o tym, co robiłeś źle, gdy byłeś w jego wieku czy później – świat się nie zawalił, a tobie udało się radzić sobie lepiej.

Stwórz dziecku okazję do zabawy w grupie, by mogło przećwiczyć umiejętności społeczne i nawiązać przyjaźnie. Grupy powinny być małe, o parzystej liczbie uczestników, by dziecko nieśmiałe nie pozostało na boku. 

Patrz w oczy. Dziecko powinno ćwiczyć patrzenie ludziom w oczy, nawet jeśli nie czuje się na siłach z nimi rozmawiać.
Prowokuj okazje do „występowania na scenie” w sytuacjach pozbawionych ryzyka, czyli np. wyrecytowanie wiersza dla kogoś z rodziny, tłumacząc mu wcześniej, ile radości sprawi innym swoim występem. Kiedy będzie po wszystkim, trzeba je nagrodzić i pochwalić, ale bez zbędnej przesady.

Ćwicz zachowania asertywne.  Nieśmiałe dziecko ma duży problem z mówieniem „nie”, otwartym komunikowaniu uczuć (zwłaszcza negatywnych, jak gniew) czy proszeniem o przysługę, przez co często daje się wmanipulować w niewygodne sytuacje i zniechęca go to do kontaktów z ludźmi.

ZAWSZE pokazuj dziecku, że poczyniło postępy, przypomnij mu, że „w zeszłym roku nie byłoby ci łatwo przeprowadzić taką rozmowę przez telefon. Ale pracowałeś nad tym, i widzę, że jest ci już dużo łatwiej”. Pamiętaj: im więcej wzmocnień w sytuacjach, których dziecko się obawia, im bardziej widzi ono, że potrafi sobie poradzić - tym większa szansa, że lęk zniknie, a w jego miejsce pojawi się poczucie własnej skuteczności.

Mądrze i wytrwale pracując, jesteśmy w stanie przywrócić nieśmiałemu dziecku uśmiech i radość pełnej realizacji własnych możliwości.

 
       M. Poziomkowska

 

 

 

Propozycja dla Rodziców
Szanowni Państwo,

serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu seminariów dla rodziców realizowanych w ramach projektu "Punkt konsultacyjny dla rodzin" współfinansowanego ze środków powiatu wołomińskiego. Tytuł najbliższego spotkania to "O granicach, czyli jak nie dać sobie wejść na głowę". Więcej szczegółów znajdziecie Państwo na  stronie internetowej fundacjaspektrum.pl 

Seminarium odbędzie się w sobotę 24.05.2014 r. o godz. 10.00 przy ul. Armii Krajowej 16A w Wołominie (wejście od ul. Krótkiej). 

Zapisy i szczegółowe informacje pod numerem telefonu 535 972 001. 
Liczba miejsc ograniczona.

Z wyrazami szacunku
Katarzyna Gromek-Kulasza

Koordynator projektu

 
 
Fundacja Spektrum
ul. Armii Krajowej 16 A
05-200 Wołomin
535 972 001
50 rzeczy, które powinno zrobić dziecko zanim skończy 12 lat

 

1. wspiąć się na drzewo

2. sturlać się z wysokiego wzgórza

3. rozbić obozowisko w dziczy

4. zbudować szałas

5. puszczać kaczki z kamyków

6. biegać w deszczu

7. puszczać latawiec

8. złapać rybę do sieci

9. zjeść jabłko prosto z drzewa

10. zagrać w kasztany (tradycyjna brytyjska zabawa zawieszonymi na sznurkach kasztanami)

11. stoczyć bitwę na śnieżki

12. szukać skarbów na plaży

13. zrobić babkę z piachu

14. zbudować tamę na strumieniu

15. zjeżdżać na sankach

16. zakopać kogoś w piasku na plaży

17. zorganizować wyścig ślimaków

18. przejść po zwalonym pniu drzewa

19. huśtać się na linie

20. zrobić błotną ślizgawkę

21. zjadać jeżyny prosto z krzaczka

22. zajrzeć w głąb drzewa

23. znaleźć się na wyspie

24. poczuć się, jakby unosił cię wiatr

25. zagrać na źdźble trawy

26. szukać skamieniałości

27. zobaczyć wschód słońca

28. wspiąć się na wysokie wzgórze

29. wejść do wodospadu

30. nakarmić z dłoni ptaka

31. polować na robale

32. znaleźć żabi skrzek

33. złapać w siatkę motyla

34. śledzić dzikie zwierzęta

35. odkryć, co kryje się w stawie

36. naśladować odgłos sowy

37. zobaczyć dziwaczne stworzenia zamieszkujące baseniki z wodą w nadmorskich skałach

38. wychować motyla - od gąsienicy

39. złapać kraba

40. pójść na spacer przyrodniczy nocą

41. zasadzić roślinę, hodować ją, a potem zjeść

42. pójść popływać w rzece, jeziorze czy w innym dzikim miejscu

43. pojechać na spływ tratwą

44. rozpalić ogień bez użycia zapałek

45. odnaleźć drogę z mapą i kompasem w ręku

46. spróbować boulderingu (wspinaczki po niskich skałach, bez użycia asekuracji liną, ale nad rozłożonymi przenośnymi materacami, tzw. crashpadami)

47. ugotować posiłek nad ogniskiem

48. spróbować zejść ze skały, opuszczając się po  linie

49. spróbować geocaching  (poszukiwanie skrzynek ukrytych przez innych uczestników gry, przy użyciu GPS)

50. wziąć udział w spływie kajakowym w dół rzeki

 

http://www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,11595730,50_rzeczy__ktore_twoje_dziecko_powinno_zrobic_zanim.html

Co zamiast klapsa? - film dla rodziców

Wybieganie na ulicę, nieustanne kłótnie z rodzeństwem czy rzucanie się na podłogę w supermarkecie. Takie zachowania potrafią wyprowadzić z równowagi niejednego rodzica.

W odpowiedzi na potrzebę rozwijania umiejętności wychowawczych rodziców Fundacja Dzieci Niczyje przygotowała animowany film prezentujący, jak bezpiecznie radzić sobie z trudnymi zachowaniami najmłodszych.

Zachęcamy do zapoznania się z tym ciekawym filmem edukacyjnym.

 

 http://fdn.pl/co-zamiast-klapsa-film-dla-rodzicow-0

Kiedy zgłosić sie z dzieckiem do poradni psychologicznej

Czy umysł mojego synka prawidłowo się rozwija? Czy mogę zapisać Kasię o rok wcześniej do szkoły? Czy powinnam zmuszać moje leworęczne dziecko do pisania prawą ręką? Dlaczego zdolne dziecko nie potrafi nauczyć się ortograficznie pisać? Jak mu pomóc? Mój syn nie może usiedzieć spokojnie nad lekcjami nawet pięciu minut, a pani skarży się, że dezorganizuje jej pracę w szkole – co robić? Jak mam pomóc córeczce, która tak boi się przedszkola, że często nie udaje jej się tam zostać nawet godzinę?
Nauczyciele twierdzą, że moje dziecko jest mało zdolne. Jak mam mu pomóc? Czy to normalne,że Tomek w wieku 7 lat ciągle sepleni? Jak postępować z dzieckiem, które nie słucha rodziców ani nauczycieli?

 

Przeczytaj :

 

http://www.naszaporadnia.eu/pdf/broszura.pdf
opis dokumentutypdata
Zauważasz problemy? - przeczytaj!pdf02-01-2012[ Pobierz ]
186 kB
Nie przeciążajmy dzieci

Twoje dziecko stale stale choruje? Jest apatyczne i wszystko przychodzi mu z trudem? Być może jest przeciążone zajęciami dodatkowymi.

Carl  Honoré w swojej książce "Pod presją"  przytacza badania ONZ i Światowej Organizacji Zdrowia, z których wynika, że przeciążone dzieci coraz częściej popadają w depresję, dokonują samookaleczeń i cierpią na zaburzenia odżywiania.

 

http://dzieci.pl/breedingAid,13873302,cid,1024265,title,Przeciazone-dzieci,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6d881
Kompetencje wychowawcze polskich rodziców

źródło: Poziom kompetencji wychowawczych polskich rodziców. Raport z badań

 

Poziom kompetencji wychowawczych polskich rodziców

Raport z badań

Realizacja badań: Millward Brown SMG/KRC

Rodzina to miejsce, w którym dziecko z reguły przychodzi na świat, gdzie ten świat poznaje, gdzie zaspokajane są jego wszelkie potrzeby- zarówno psychologiczne, jak i fizjologiczne. Przede wszystkim jednak, w środowisku rodzinnym powinien nastąpić proces kształtowania się i rozwoju każdej istoty ludzkiej. Sposób w jaki to przebiega zależy w dużej mierze od genów, przez które każdy z nas został jakoś „zaprogramowany” na pewne zachowania, typowe dla większości populacji- jak na przykład umiejętność chodzenia.

Jednak kształtowanie młodego człowieka to nie tylko zapis genetyczny. Rozwój dziecka jest bowiem determinowany przede wszystkim- poprzez funkcjonowanie systemu rodzinnego. Żeby nauczyć się chodzić, czy mówić, nie wystarczy choćby i perfekcyjne wyposażenie genetycznie. Niezbędny jest ktoś, kto nabywaniem tych i innych umiejętności odpowiednio pokieruje. Prawidłowy rozwój dziecka zależy wobec tego również od rodziców, od ich umiejętności w obszarze wychowania- odpowiedniej wiedzy, postaw wychowawczych, sposobów reakcji na określone sytuacje oraz zachowania dziecka, zdolności do budowania prawidłowych relacji z nim - czyli od poziomu kompetencji wychowawczych rodziców.

Często słyszy się, że ich poziom u polskich, współczesnych rodziców jest niewystarczający, że rodzice nie radzą sobie, bądź przejawiają duże trudności z wychowaniem dzieci. Jak dotąd jednak oceny te nie były poparte ogólnopolskim badaniem. Wreszcie udało się to zmienić.

Niniejszy raport przedstawia wyniki badania przeprowadzonego za pomocą sondażu CATI EXPRESS, który realizuje się poprzez telefoniczne wywiady ankieterskie. Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej, losowej grupie dorosłych (powyżej 18 r. ż.) Polaków, rodziców dzieci w wieku do 18 roku życia. Wielkość próby N= 1001.

Koncepcję badania opracował Zespół Fundacji Kidprotect.pl, narzędzie badawcze- Danuta Gebhardt , Karolina Kozłowska oraz Magdalena Zych.

Podczas wywiadu zadano rodzicom łącznie 38 pytań, za każde można było uzyskać od 0 do 3 punktów (maksymalna suma punktów wyniosła 114).

Przedmiotem badania były te płaszczyzny, które uznane zostały w narzędziu za części składowe szeroko pojętych kompetencji wychowawczych rodziców:

  • Postawy rodziców i sposoby ich reagowania na określone zachowania dzieci w sytuacjach mogących pojawić się w życiu codziennym.
  • Poziom wiedzy rodziców z psychologii rozwojowej, na temat typowych umiejętności i wiedzy, posiadanych przez dziecko w określonym wieku.

Zarówno pytania, jak i wzorcowe odpowiedzi z części dotyczącej postaw rodziców, prezentowanych w codziennych sytuacjach, zostały skonstruowane w oparciu o koncepcję amerykańskiego psychologa i psychoterapeuty Thomasa Gordona, tzw. wychowania bez porażek. Model ten bazuje na teorii równoważnych stosunków między dorosłymi a dziećmi, w których obie strony są traktowane podmiotowo, z poszanowaniem ich praw oraz potrzeb. Wychowując dorosły nie powinien zapominać o postrzeganiu dziecka jako człowieka, ze wszystkimi ludzkimi reakcjami i cechami, jako odrębnej jednostki z prawem do samodzielnego myślenia, do poszanowania jego autonomii i prywatności. I takie też cele powinno mieć zdaniem Gordona wychowanie- ukształtowanie jednostki niezależnej, ale też potrafiącej współpracować z innymi (respektując jednocześnie potrzeby swoje i drugiej strony). Jednostki lubiącej siebie, wyposażonej w poczucie własnej wartości oraz umiejętność stawiania granic. Jednostki wewnętrznie zdyscyplinowanej, autentycznej w wyrażaniu uczuć i potrzeb, jednostki produktywnej i wykorzystującej w pełni swoje możliwości.

Aby ogólnie ocenić poziom kompetencji wychowawczych polskich rodziców, przyjęte zostało wystawienie stopni, zgodnych ze sposobem oceniania dzieci w szkołach. Za wszystkie udzielone odpowiedzi można było otrzymać ocenę niedostateczną, mierną, dostateczną, dobrą, bardzo dobrą lub wzorową. Zaliczenie, czyli otrzymanie oceny miernej stanowiło 60% poprawnych odpowiedzi, a więc 68 zdobytych punktów (na 114 możliwych).

Zbiorcza ocena kompetencji wychowawczych rodziców

zbiorcza__ocena_kompetencji_rodzicow.jpg

 

17% rodziców „nie zaliczyło” testu kompetencyjnego, a więc ma niewystarczającą wiedzę na temat wychowania i rozwoju dzieci. Pozostali rodzice wypadli bardzo przeciętnie – aż 41% uzyskało ocenę zaledwie mierną. Wiedzę tylko 8% rodziców można ocenić przynajmniej dobrze.

Pytania, na które odpowiadali rodzice podzielone były na dwie grupy.

W pierwszej części rodzice pytani byli, jakie poglądy z obszaru postaw wychowawczych są im najbliższe w określonych sytuacjach. Jakie stosują sposoby reakcji na różne zachowania ich dzieci i jakie zachowania rodzica w stosunku do dziecka, są ich zdaniem najbardziej pożądane. Odpowiedzi wyglądały następująco (najwyżej punktowane odpowiedzi zostały zaznaczone w wykresach na zielono):

Wykres 1: Co jest dla Pana(i) najważniejsze w kontakcie z dzieckiem?

wykres1.jpg

Wykres 2: Chce Pan(i), aby Pana(i) dziecko przede wszystkim…

wykres2.jpg

Wykres 3: Co dobry rodzic powinien przede wszystkim robić wobec małego dziecka, w wieku 4-6 lat?

wykres3.jpg

Wyniki wskazują, że rodzice rozumieją, jak dużą rolę w budowaniu prawidłowych, zdrowych relacji z dzieckiem stanowi rozmowa (Wykres 1: 65% badanych uważa rozmowy za najważniejsze w kontakcie z dzieckiem).

Również bliska wydaje się być dla dorosłych kwestia zaufania i otwartości, jakimi dziecko może je obdarzyć oraz szacunku, jakim oni z kolei powinni obdarzać młodego człowieka - 78 % zadeklarowało, że jest to dla nich bardzo ważne (Wykres 2), i że uważają to za dużą potrzebę w kontakcie z dzieckiem. Są tego świadomi już w pierwszych latach wychowania dziecka, kiedy ma ono około 4-6 lat (Wykres 3). Już wtedy zauważają, że szacunek dla uczuć i przeżyć młodego człowieka są najważniejsze w byciu „dobrym rodzicem”.

Jak we wszystkich relacjach międzyludzkich, tak i w kontakcie dorosłego z dzieckiem zdarzają się przeszkody. Na pewno dobrym testem dla rodzica jest konieczność mierzenia się z trudnymi sytuacjami w życiu jego dziecka, umiejętność zdrowego i prawidłowego reagowania na jego problemy. Część rodziców nie zdaje tego egzaminu.

Większość badanych (Wykres 4: 81%) deklaruje, że kłopoty młodego człowieka traktuje z powagą i wyrozumiałością. Część rodziców niestety, deprecjonuje problemy dziecka, uznając je za coś za coś błahego, niewartego uwagi i zatrzymania (Wykres 4: 5%). I tak dla 18% problemy młodego człowieka to przede wszystkim coś, czemu można było zapobiec, gdyby nie zbyt mała ilość rozsądku i nieodpowiedzialność dziecka. 5% zauważyło, że problemom najmłodszych nie należy się zbyt duża uwaga, bo kłopoty dorosłych są dużo bardziej poważne.

Wykres 4: Kłopoty, problemy, z którymi spotyka się, na co dzień Pana(i) dziecko, to dla Pana(i) przede wszystkim?

wykres4.jpg

Rodzice wypadli gorzej, pytani co robią, kiedy są zmęczeni, a dziecko domaga się rozmowy.

Wykres 5: Wraca pan(i) do domu zmęczony(a). Pana(i) dziecko od progu domaga się, żeby z nim porozmawiać. Mówi, że to ważne. Co Pan(i) robi?

wykres5.jpg

71 % rodziców, w sytuacji zmęczenia, na pilną prośbę dziecka o uwagę odpowiedziałoby, że potrzebuje najpierw trochę czasu na odpoczynek, ale że jest w nich chęć i gotowość do rozmowy. Niepokojące wydaje się, że aż 23% rodziców w pierwszej kolejności, w takiej sytuacji, oskarżyłoby dziecko o to, że na pewno narozrabiało.

W trakcie samej rozmowy o kłopotach dziecka i trudnych dla niego sprawach, większość rodziców (Wykres 6: 59% i Wykres 7: 50%) słusznie stara się przede wszystkim wysłuchać młodego człowieka, starając się okazać mu zrozumienie i dać wsparcie. Część rodziców- 28 %- najpierw zaczyna dziecko wypytywać, starając się uzyskać jak najwięcej szczegółowych informacji.

13% rodziców (Wykres 6), 25% rodziców (Wykres 7) naciska na dziecko szeregiem rad i możliwych rozwiązań problemu argumentując, że dorośli „wiedzą lepiej, co jest dobre”. Z kolei 26% badanych pociesza młodego człowieka i jednocześnie kwestionuje jego uczucia słowami „mogło przecież być gorzej”, „na pewno nie jest tak źle”.

Wykres 6: Kiedy rozmawia Pan(i) ze swoim dzieckiem o jego problemach, to przede wszystkim?

wykres6.jpg

Wykres 7: Kiedy dziecko opowiada Panu(i) o trudnej dla niego sytuacji, w pierwszej kolejności…

wykres7.jpg

Wykres 8: Pana(i) dziecko przychodzi smutne do domu i mówi Panu(i), że dostało tróję ze sprawdzianu, a liczyło na więcej. Co Pan(i) odpowiada?

wykres8.jpg

W obliczu konkretnej sytuacji polskim rodzicom często brakuje pomysłów na dobre, pomocne zachowania. Kiedy dziecko zwierza się rodzicowi ze swoich kłopotów (Wykres 8), np. smuci się jego zdaniem zbyt niską oceną z klasówki, zaledwie 10% rodziców okazuje zrozumienie i wsparcie poprzez aktywne słuchanie i szacunek dla uczuć (również tych trudnych) dziecka. Zdecydowana większość za wyjście z sytuacji uważa przede wszystkim podsunięcie gotowego rozwiązania sytuacji (44%), bądź pocieszanie, mówiąc np. że „na jednej złej ocenie nie kończy się świat” (46%).

Odpowiedzi na kolejne pytania pokazały, że jeśli rodzica coś niepokoi w życiu jego dziecka wcale nie jest dla niego oczywistym rozwiązaniem rozmowa z młodym człowiekiem. Czasem wobec tego rodzice dają się ponieść silnym emocjom, które zdarza im się wyładować na dziecku. Zdarza się również, że z góry je ocenia, czy obwinia, wcale nie mając przekonania i wiedzy odnośnie do tego, co się właściwie wydarzyło (Wykresy 9, 10, 11, 12).

Wykres 9: Twoje dziecko po raz kolejny dostało uwagę w szkole za to samo niewłaściwie zachowanie. Co robisz?

wykres9.jpg

Wykres 10: Przed wyjściem do szkoły kolejny raz twoje dziecko mówi ci, że źle się czuje, boli je głowa, boli je brzuch. Co robisz?

wykres10.jpg

Wykres 11: Pana(i) dziecko wraca do domu pobrudzone. Podejrzewa Pan(i), że w szkole ktoś mu dokucza. Co robisz?

wykres11.jpg

Wykres 12: Pana(i) 10-letnie dziecko miało wrócić do domu o 15, ale spóźniło się ponad godzinę. Co robisz?

wykres12.jpg

Wyniki wskazują, że rodzice nie potrafią odpowiednio chwalić dzieci. Niecała połowa (Wykres 13: 48%) robi to poprawnie- opisując zaobserwowane fakty i własne pozytywne emocje („widzę zamiecioną podłogę …. Jest mi bardzo przyjemnie wrócić do domu i zobaczyć porządek…”). 44% rodziców wygłasza puste formuły np. „Jesteś moim najlepszym pomocnikiem które młody człowiek może uznać za nieprawdziwe i wzbudzić w nim chociażby obawy (bo co się stanie, jeśli kolejny raz nie będzie taki „cudowny”), czy zwątpienie w wiarygodność pochwały (bo tylko przedpokój został przez dziecko posprzątany, a przecież w zlewie zostały brudne naczynia).

Wykres 13: Pana(i) dziecko pozamiatało przedpokój i poukładało buty. Chce je Pan(i) pochwalić i mówi Pan(i)...

wykres13.jpg

Rodzicom poza wpadaniem w pułapki nieodpowiednich pochwał, zdarza się popadać w pułapki wyręczania dziecka w pracy, co na pewno nie jest pomocne w uczeniu go samodzielności. Pokazało to chociażby pytanie o podejście do sytuacji, kiedy dziecko zostawia w zlewie niepozmywane naczynia. Aż 46 % (Wykres 15) pozmywałoby je za dziecko, argumentując to faktem, że na pewno zrobi to sprawniej i szybciej.

Wykres 14: Pana(i) dziecko ma zadane na plastykę przygotowanie rysunku. Nie czuje się w tym dobre i prosi Pana(nią) o zrobienie rysunku za niego. Co Pan(i) robi?

wykres14.jpg

Wykres 15: Chce Pan(i) przygotować obiad, ale po raz kolejny w zlewie jest pełno niepozmywanych naczyń Pana(i) dziecka. Co Pan(i) robi?

wykres15.jpg

Średnie oceny poziomu kompetencji wychowawczych rodziców w obszarze reagowania na sytuacje z życia codziennego dziecka, kształtują się następująco.

Średnie oceny kompetencji rodziców (dla każdego ze stwierdzeń skala oceny 0-3)

srednie_oceny_kompetencji_rodzicow.jpg

Rodzice wypadli gorzej w drugiej części badania, w której była sprawdzana ich wiedza z zakresu psychologii rozwojowej dziecka. Pytania dotyczyły psychiki młodego człowieka od okresu niemowlęcego, poprzez wiek wczesnoszkolny i szkolny, okres nastoletni, aż do wejścia dziecka w dorosłe życie. Rodzice pytani byli o to, co dziecko w danych wieku powinno wiedzieć i potrafić, biorąc pod uwagę wiek życia, a co za tym idzie- poziom rozwoju jego sfery psychicznej. Byli również pytani o uwarunkowania rozwojowe dziecka, typowe dla danego wieku schematy zachowań. Dorośli odpowiadali następująco.

Wiedza z obszaru psychologii rozwojowej dziecka (skala 0-3)- średnie oceny odpowiedzi na konkretne pytania (dla każdego ze stwierdzeń skala oceny 0-3)

wiedza_z_obszaru_psychologii.jpg

Łącznie zadano rodzicom 38 pytań – najgorzej wypadł rodzic który poprawnie odpowiedział tylko na 7. Wynik maksymalny to 31 poprawnych odpowiedzi – osiągnęło go 7 rodziców (0,7%). Większość badanych odpowiedziała poprawnie na 22-25 pytań.

Liczba odpowiedzi udzielona poprawnie (tylko te ocenione najwyżej tzn. za 3 punkty)

poprawne_odp.jpg

Podsumowanie

Wyniki badania pokazują, że poziom kompetencji wychowawczych rodziców nie jest na wysokim poziomie. Jednak mimo, że tylko 2 % badanych otrzymało ocenę bardzo dobrą z „bycia rodzicem”, a większość- 41%- oceny mierne, to z udzielanych odpowiedzi można wnioskować, że rodzice chcą być „dobrymi rodzicami”, a niskie oceny nie są wynikiem ich złej woli, czy celowego działania, a bardziej braku odpowiednich kompetencji. Rodzicom, być może zagubionym w obecnym świecie, zaabsorbowanych obowiązkami zawodowymi, w świecie, w którym nie ma już tak często, jak kiedyś- wielopokoleniowych domów, gdzie przekazywane były doświadczenia również z obszaru wychowania. Brakuje im pomysłów, narzędzi i wiedzy, jak należy postępować w stosunku do młodego człowieka. Jak postępować, żeby faktycznie budować z dzieckiem dobrą i trwałą więź, opartą na wzajemnych szacunku, zrozumieniu, zaufaniu i rozmowie, na jasnym systemie wartości. Jak radzić sobie z sytuacjami trudnymi.

Powinno to stanowić dla rodziców sygnał, że znaleźli się w takim punkcie, w którym warto pomyśleć o wprowadzeniu pewnych zmian w sposobie swojego myślenia i sposobach reakcji na pewne sytuacje. Bo przecież każdemu zdarza się popełniać błędy- również w wychowaniu. Nie wolno jednak zapominać, że dzieci mają prawo do odpowiedzialnych rodziców. A odpowiedzialny rodzic to taki, który potrafi przyznać, że popełnił błąd, potrafi się przyznać do braków w wiedzy, ale przede wszystkim to taki rodzic, który uzupełnia to wszystko dążeniem do naprawienia tych błędów, który poszukuje odpowiedzi na wątpliwości oraz dąży do zmian, nawet jeśli te zmiany musi w pierwszej kolejności zacząć od samego siebie.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z poniższymi dokumentami.
opis dokumentutypdata

Kształcenie uczniów niepełnosprawnych - wybrane regulacje prawne.

Dokument pochodzi ze strony http://www.cmppp.edu.pl/ Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno - Pedagogicznej w Warszawie.

doc28-04-2008[ Pobierz ]
153 kB

Status rodzica w aktach prawnych.

Dokument pochodzi ze strony http://www.cmppp.edu.pl/ Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno - Pedagogicznej w Warszawie.
rtf28-04-2008[ Pobierz ]
64 kB

Wczesne wspomaganie rozwoju dzieci - wybrane przepisy prawa.

Dokument pochodzi ze strony http://www.cmppp.edu.pl/ Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno - Pedagogicznej w Warszawie.

doc28-04-2008[ Pobierz ]
55 kB
Wpływ reklamy telewizyjnej na dzieci w wieku szkolnymdoc22-01-2010[ Pobierz ]
45 kB
Aspekty prawne przemocy domowej
Artykuł Andrzeja Lipczynskiego, www.psychologia.net.pl
doc22-01-2010[ Pobierz ]
104 kB
Krzywdzenie emocjonalne dziecka

 Ze strony Ośrodka Rozwoju Edukacji :


Krzywdzenie dzieci najczęściej kojarzy się z dotkliwym biciem lub wykorzystywaniem seksualnym. Niewielu rodziców, opiekunów zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo popularną formą wyrządzania krzywdy jest wykorzystywanie psychicznej
przewagi dorosłego w celu umniejszania godności dzieci. Tymczasem krzywdzenie emocjonalne towarzyszy wszelkim formom przemocy wobec dzieci.

 

http://www.ore.edu.pl/index.php?option=com_phocadownload&view=category&id=55:profilaktyka-agresji-i-przemocy&Itemid=1148
opis dokumentutypdata
Krzywdzenie emocjonalne dziecka - materiały ORE
pdf10-11-2011[ Pobierz ]
308 kB
Jak kochać i wymagać - poradnik ORE
Ze strony Ośrodka Rozwoju Edukacji :


Skuteczność oddziaływań wychowawczych zależy od jakości relacji rodzic (wychowawca) – dziecko. Co więcej – jak wskazują liczne badania – więź emocjonalna jest najważniejszym czynnikiem chroniącym przed podejmowaniem przez dziecko zachowań ryzykownych (używanie substancji psychoaktywnych, agresja, łamanie prawa, przedwczesna inicjacja seksualna m.in.). Więź ponadto pozwala dziecku na osobową identyfikację z dorosłym przez co może on modelować pożądane zachowania dziecka.

 

http://www.ore.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=577&Itemid=1148
opis dokumentutypdata
Jak kochać i wymagać - poradnik dla Rodziców
pdf05-11-2011[ Pobierz ]
1 385 kB
Jak uczyć dziecko samodzielności

Jak nauczyć dziecko samodzielności?

Głównym błędem kochających rodziców jest czasem to, że nie potrafią niczego odmówić swojemu dziecku. Miłość do dziecka to nie jest jednak tylko pozwalanie na wszystko i brak zasad, nie na tym polega także wychowywanie dzieci. Jest wręcz przeciwnie. Błędy przejawiają się na przykład tym:

  • nie ma jasno określonych zasad, np. co dziecko może robić, a czego nie;
  • jeśli zasady istnieją, są łamane przez ciebie;
  • jeśli zasady istnieją, są łamane przez dziecko, bez reakcji z twojej strony.

Aby dziecko było samodzielne, należy przestrzegać kilku zasad (ty jako rodzić też musisz mieć swoje zasady!):

  • daj dziecku wybór, pozwól podejmować swoje decyzje, nawet jeśli są złe,
  • zachęcaj do pomocy w domu, to da dziecku poczucie, że jest potrzebne, a domowe obowiązki mogą być dobrą wspólną zabawą,
  • chwal, kiedy zrobi coś dobrze,
  • jeśli nałożysz na dziecko jakiś obowiązek, zawsze go egzekwuj, a jeśli dziecko nie chce czegoś zrobić, daj mu wybór, np. albo pomoże wycierać naczynia, albo musi wcześniej iść spać,
  • nigdy nie rób czegoś za dziecko,
  • pozwól dziecku wykonywać swoje obowiązki samemu, ale bądź w pobliżu, na wypadek, gdyby samo poprosiło o pomoc,
  • wypełniane przez dziecko obowiązki nie muszą być wykonane perfekcyjnie, tylko samodzielnie,
  • pomagaj przy bardziej skomplikowanych zadaniach, np. dzieląc je na pojedyncze czynności,
  • pozostawiaj dziecko czasem samo, nawet na krótki czas, to nauczy je, że rodzic nie musi być w pobliżu, aby czuć się bezpiecznie.

Jak pomóc dziecku uczyć się na własnych błędach:

  • wyjaśnij, że wszyscy popełniają błędy i to nie jest powód do wstydu,
  • wyjaśnij, że liczy się wysiłek włożony w wykonanie obowiązków,
  • nie dopuść do tego, aby dziecko pomyślało, że twoja miłość zależy od tego, czy wykonują coś dobrze,
  • jeśli mówisz dziecku, co zrobiło źle, zawsze mów też, co zrobiło dobrze.



    http://parenting.pl/portal/samodzielne-dziecko
Wirtualny świat - zagrożenie

 Polecam bardzo ciekawy reportaż ( 15 minuta nagrania)

 

A. Żakowiecka-Krysiak „Wirtualny Świat”
To zjawisko nadal nie jest traktowane tak poważnie jak alkoholizm czy narkomania, chociaż w naszych czasach jest poważnym zagrożeniem. Mowa o uzależnieniu od komputera i gier. Poznamy osoby, dla których nie liczy się nauka, rodzina, praca... Nieraz uzależnienie doprowadza do tragedii.

 

http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/11012011/3618629
Uzależnienie - poradnik

UZALEŻNIENIA- PORADNIK

 

Narkotyki stały się dostępne w wielu miejscach: w szkole, na ulicy, w dyskotece. Bardzo wielu rodziców żyje w ciągłym strachu przed tym, że ich dziecko któregoś dnia sięgnie po jeden z nich, uzależni się i zostanie narkomanem. Rzeczywiście kontakt z narkotykami stanowi realne niebezpieczeństwo i może się przydarzyć każdemu dziecku, także Twojemu. Powinieneś jednak zdawać sobie sprawę, że wiele zależy również od Ciebie i że możesz mieć duży wpływ na to czy Twoje dziecko sięgnie po środki odurzające...


Co powinieneś wiedzieć ?

Często dzieci wiedzą na temat narkotyków dużo więcej od nas, rodziców. Przeważnie jednak ich informacje wynikają z mitów krążących wśród młodzieży i nie są prawdziwe. Jeśli chcesz być dla dziecka autorytetem i partnerem podczas rozmów na ten temat powinieneś:

  • Wykazać się rzetelną wiedzą na temat środków odurzających, aby umieć obalić fałszywe przekonania, jakie Twoje dziecko posiada na temat narkotyków;
  • Nauczyć się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze, wskazujące na zażywanie środków odurzających.

Podstawowe informacje dotyczące tego, jak zapobiegać uzależnieniom, jak rozpoznać, że dziecko sięgnęło po narkotyki i co zrobić w takiej sytuacji, znajdziesz w naszej broszurce.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, swoją wiedzą posłuży Ci zapewne specjalista w poradni uzależnień lub szkolny psycholog, a sporo książek z tego zakresu proponują również księgarnie i biblioteki.

 

 Co możesz robić, aby zapobiegać?


Znajdź czas dla swojego dziecka i wykorzystaj go, by jak najczęściej:

  • okazywać dziecku ciepło i czułość;
  • rozmawiać, nie unikać trudnych tematów;
  • słuchać uważnie i nie lekceważyć jego problemów;
  • służyć radą i być, kiedy Cię potrzebuje;
  • nie oceniać i nie porównywać z innymi;
  • nie wyśmiewać, nie krytykować, nie stawiać zbyt wysokich wymagań i pomagać uwierzyć w siebie;
  • doceniać starania i chwalić postępy;
  • być przykładem i autorytetem, uczyć podstawowych wartości, pamiętając, że ważniejsze jest co robisz, a nie co mówisz,
  • poznawać przyjaciół swojego dziecka;
  • zawsze wiedzieć, gdzie jest i co robi Twoje dziecko;
  • wyrażać zdecydowanie negatywną postawę wobec narkotyków.

 Sygnały ostrzegawcze czyli na co należy zwrócić uwagę

 

Pierwsze próby z narkotykami dziecko zwykle starannie ukrywa przed dorosłymi. Wszelkie niepokojące zmiany będzie Ci na pewno łatwiej zauważyć, jeśli masz z dzieckiem dobry kontakt, wiele ze sobą rozmawiacie i dużo czasu spędzacie razem.

Pamiętaj jednak, że niektóre zachowania i postawy mogą mieć inne przyczyny, takie jak kłopoty szkolne lub rodzinne, zranione uczucia, niepowodzenia w kontaktach z rówieśnikami i wiele innych, które należy traktować równie poważnie i starać się pomóc dziecku je rozwiązać.

 Zmiany w zachowaniu:

  • nagłe zmiany nastroju i aktywności, okresy wzmożonego ożywienia przeplatane ze zmęczeniem i ospałością;
  • nadmierny apetyt lub brak apetytu;
  • spadek zainteresowań ulubionymi zajęciami;
  • pogorszenie się ocen, wagary, konflikty z nauczycielami;
  • izolowanie się od innych domowników, zamykanie się w pokoju, niechęć do rozmów;
  • częste wietrzenie pokoju, używanie kadzidełek i odświeżaczy powietrza;
  • wypowiedzi zawierające pozytywny stosunek do narkotyków;
  • bunt, łamanie ustalonych zasad, napady złości, agresja;
  • nagła zmiana grona przyjaciół na innych, zwłaszcza na starszych od siebie;
  • niewytłumaczone spóźnienia, późne powroty lub też noce poza domem;
  • kłamstwa, wynoszenie wartościowych przedmiotów z domu, trudno wytłumaczalny przypływ gotówki;
  • tajemnicze, krótkie rozmowy telefoniczne, nagłe wyjścia.

 Zmiany w wyglądzie zewnętrznym:

  • nowy styl ubierania się;
  • spadek ciężaru ciała, częste przeziębienia, przewlekły katar, krwawienie z nosa, bóle różnych części ciała,
  • zaburzenia pamięci oraz toku myślenia;
  • przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice;
  • bełkotliwa, niewyraźna mowa;
  • słodkawa woń oddechu, włosów, ubrania, zapach alkoholu, nikotyny, chemikaliów;
  • ślady po ukłuciach, ślady krwi na bieliźnie;
  • brak zainteresowania swoim wyglądem i nieprzestrzeganie zasad higieny.

 Narkotyki lub przybory do ich używania:

  • fifki, fajki, bibułki papierosowe;
  • małe foliowe torebeczki z proszkiem, tabletkami, kryształkami lub suszem;
  • kawałki opalonej folii aluminiowej, łyżka;
  • białe lub kolorowe pastylki z wytłoczonymi wzorkami;
  • leki bez recepty;
  • tuby, słoiki, foliowe torby z klejem;
  • igły, strzykawki.

 

UWAGA !

  • Nie wszystkie z wymienionych objawów muszą się pojawić.
  • Dopiero pojawienie się kilku z wymienionych objawów może wskazywać na narkotyki.
  • Jest mało prawdopodobne, żeby wszystkie objawy wystąpiły jednocześnie.
  • Im głębsza faza uzależnienia, tym objawy choroby są bardziej widoczne, wynikają z utraty kontroli nad braniem środków odurzających. Wzrasta ryzyko przedawkowania i śmierci.

 Co robić, gdy dziecko ma już za sobą pierwszy kontakt z narkotykami?

 

Może się zdarzyć, że mimo Twoich najlepszych starań, uwagi i znajomości problemu, Twoje dziecko sięgnie po narkotyki.

Nie możesz wtedy:

  • wpadać w panikę i przeprowadzać zasadniczych rozmów z dzieckiem, kiedy jest ono pod wpływem środka odurzającego;
  • udawać, że to nie prawda, nie wierzyć w przedstawione fakty, bezgranicznie ufać dziecku;
  • usprawiedliwiać dziecka, szukając winy w sobie lub np. złym towarzystwie;
  • wierzyć zapewnieniom dziecka, że ma kontrolę nad narkotykami i że samo sobie poradzi z tym problemem;
  • nadmiernie ochraniać dziecka przed konsekwencjami używania narkotyków, np. pisać usprawiedliwień nieobecności w szkole spowodowanych złym samopoczuciem po zażyciu środków odurzających, spłacać długów dziecka;
  • poddawać się!

Musisz koniecznie:

  • wysłuchać dziecko i spokojnie z nim porozmawiać;
  • zastanowić się, dlaczego dziecko sięga po narkotyki; czy powody nie są związane z sytuacją w waszej rodzinie jeśli tak, pomyśl, co można zmienić;
  • działać! nie liczyć na to, że problem sam się rozwiąże; szukać pomocy specjalistów;
  • wspólnie ze specjalistą i z dzieckiem ustalić reguły postępowania i konsekwentnie ich przestrzegać;
  • stosować zasadę "ograniczonego zaufania" starać się zawsze wiedzieć, gdzie jest i co robi Twoje dziecko.

To trudny problem dla całej rodziny, dlatego szukaj pomocy także dla siebie i bliskich. Skorzystajcie z pomocy terapeuty, a także z doświadczeń innych rodzin, które miały podobne problemy

 Testy do wykrywania narkotyków w moczu


Jeżeli podejrzewasz, że dziecko zażywa narkotyki, a wyczerpałeś już inne sposoby by zdiagnozować sytuację możesz sprawdzić to za pomocą testu. W niektórych aptekach dostępne są cztery rodzaje testów do wykrywania narkotyków w moczu (na obecność amfetaminy, kokainy, morfiny, marihuany/haszyszu).

 

Zanim kupisz i zrobisz test powinieneś wiedzieć:

  • jaki narkotyk może wchodzić w grę;
  • ile czasu upłynęło od ewentualnego zażycia;
  • czy to na pewno mocz osoby badanej.

Kiedy test może być przydatny?

  • gdy dziecko zaprzecza a Ty masz podstawy sądzić, że jednak zażywa narkotyki;
  • gdy dziecko przestało używać narkotyków - dla kontroli utrzymania abstynencji.

Na jakie pytania odpowie test?

  • czy dany narkotyk znajduje się w moczu badanej osoby.

Na jakie pytania nie odpowie test?

  • czy ktoś jest uzależniony;
  • czy bierze też inne narkotyki;
  • jak często bierze;
  • jak dużo zażył.

Zawsze uważnie przeczytaj instrukcję dołączoną do testu i stosuj się ściśle do zaleceń. Musisz też brać pod uwagę możliwość pomyłki. Szybkie metody testowania mają swoje ograniczenia i minusy. Zastanów się także co zrobisz, jeżeli wynik testu okaże się pozytywny?

 Narkotyki i prawo

 

Zapewne doskonale wiesz, że posiadanie narkotyków jest czynem karalnym, ale łamanie prawa przez dziecko biorące narkotyki związane bywa także ze zdobywaniem pieniędzy. Mogą więc zdarzyć się kradzieże, wynoszenie wartościowych rzeczy, handel narkotykami, a także bójki i prostytucja.

Może zdarzyć się również, że Twoje dziecko samo nie zażywa narkotyków, a jedynie handluje nimi dla chęci zysku. Powinno Cię zaniepokoić, jeśli zauważysz, że posiada pieniądze z niewiadomego źródła, kupuje nowe, czasem drogie rzeczy, prowadzi niejasne interesy z kolegami.

Powinieneś wiedzieć, że:

  • posiadanie narkotyków jest karalne, zagrożone karą do 5 lat więzienia i grzywny;
  • produkcja środków odurzających jest zagrożona karą więzienia od 6 miesięcy do 10 lat i / lub grzywny;
  • za handel narkotykami grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat i grzywny, a w przypadku sprzedawania małoletniemu na czas nie krótszy od lat 3;
  • kto udziela środka odurzającego albo nakłania do użycia takiego środka inną osobę, zwłaszcza małoletnią, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

Podstawa prawna:

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997r. (Dz.U. Nr 75, póz. 468 z późn. zm.)

 

źródło: www.janochy.pl 

 

Uzależnienie od telefonu

UZALEŻNIENIE OD TELEFONU

    Pod koniec lat osiemdziesiątych, a jeszcze bardziej w ostatnim dziesięcioleciu dokonały się znaczące zmiany technologiczne i społeczne związane z wprowadzeniem telefonii komórkowej. Dostępność "komórki" stał się przyczyna pojawienia się nowych zachowań w życiu codziennym i nowych sposobów komunikowania się. Nasilił się również kontakt z aparatem telefonicznym jako takim - rozmawiamy coraz częściej nie tylko w celu przekazania informacji, ale dla przyjemności.
Telefon komórkowy wypiera w codziennym życiu telefon stacjonarny, siłą rzeczy używany coraz rzadziej. Posiadanie go daje poczucie wolności, niezależności i bezpieczeństwa, można mieć go zawsze przy sobie, używać wszędzie i w każdej chwili, co sprawia, że jest się zawsze uchwytnym.
W związku z używaniem telefonu komórkowego wystąpiła duża zmiana w sferze społecznej. Pojawiły się nowe wzorce społeczne i symbole statusu. Dysponowanie aparatem najnowszej generacji oznacza nadążanie za modą, nowoczesność, posiadanie dobrej pracy i gęstej sieci ważnych kontaktów.
Częste odbieranie telefonu komórkowego i prowadzenie licznych rozmów może świadczyć w oczach innych osób, że jego właściciel ma liczne grono przyjaciół i że jest potrzebny wielu osobom. Obserwując sposób, w jaki większość obchodzi się ze swoim telefonem, trzeba przyznać, że ich relację do tego przedmiotu można by określić jako patologiczną, oscylującą na pograniczu fetyszyzmu. Bierze się to z dużego zaangażowania emocjonalnego i przyjemności z posługiwania się martwym przedmiotem. Jak bardzo ten produkt stał się nam niezbędny, uświadamiamy sobie dopiero w chwili, gdy korzystanie z niego staje się niemożliwe, przez co tracimy narzędzie komunikacji czy też następuje czasowa utrata relacji emocjonalnej.
Więź łącząca użytkownika z aparatem komórkowym wykracza z pewnością poza zwykłe zainteresowanie urządzeniem technicznym i chęć doświadczania przyjemności z jego użytkowania. Stosunek do telefonu przekształca się w coś, co przypomina związek emocjonalny z osobą.
Trzeba przyznać, że w pewien sposób wszyscy jesteśmy zależni od tego "genialnego urządzenia, które mieści się w dłoni". O uzależnieniu decyduje zatem tylko aspekt ilościowy, ponieważ od patologicznego sposobu korzystania z "komórki" użytkownika dzieli w tym przypadku tylko mały krok.

Czym charakteryzują się uzależnieni od telefonu komórkowego:

  • Przywiązują wielką wagę do posiadania telefonu komórkowego.
  • Nie odkładają go ani na chwilę.
  • Jest dla nich najważniejszym narzędziem codziennych kontaktów z innymi.
  • Odczuwają głęboki dyskomfort, kiedy nie mają do dyspozycji naładowanego aparatu, przejawiający się złym nastrojem, niepokojem, czasem nawet atakami paniki.
  • Używanie telefonu jest i ich przypadkach podyktowane czynnikami natury emocjonalnej i społecznej.
  • Telefon jest dla nich pośrednikiem w kontaktach z innymi.
  • Telefon jest im potrzebny do sprawowania nieustającej kontroli nad obiektem uczuć.
  • Odczuwają przymus nieustannego kontaktowania się z kimś.
  • Jako usprawiedliwienie swojego zachowania podają wygodę i bezpieczeństwo.
  • Mają silną potrzebę przynależności do grupy i zdobycia jej uznania.
  • Często cierpią na fobię społeczną lub obawiają się samotności.
  • Zazwyczaj maskują lęki z tym związane lub zaprzeczają ich istnieniu.
  • Do rzadkich objawów należą: smutek, nuda, odmowa podejmowania współżycia seksualnego i brak apetytu.

Rodzaje uzależnienia od telefonu

  • Uzależnieni od SMS-ów: odczuwają przymus nieustannego otrzymywania i wysyłania wiadomości tekstowych. Pojawia się u nich odcisk na kciuku, a klawiatura aparatu jest mocno zużyta. Często korzystają z systemu szybkiego pisania T9. ich nastrój w danym dniu zależy od ilości otrzymanych SMS-ów. Wysyłają wiadomości również do siebie samych (np. z komputera) lub do osób znajdujących się w pobliżu.
  • Uzależnieni od nowych modeli: to osoby nabywające coraz to nowe modele aparatów komórkowych. Są skłonni wydać wielkie sumy, aby stać się posiadaczami najnowszego modelu wyposażonego w szczególne funkcje.
  • "Komórkowi ekshibicjoniści": przy wyborze aparatu osoby te przywiązują szczególną uwagę do jego koloru, stylistyki i ceny. Pokazują innym funkcje, w jakie jest wyposażony. Kiedy telefonują, rozmawiają bardzo głośno i zanim odbiorą, pozwalają mu długo dzwonić, tak, by wszyscy obecni go usłyszeli.
  • Gracze: ten rodzaj fanatyzmu przejawia się nadmiernym zainteresowaniem grami znajdującymi się w telefonach komórkowych. Aparat staje się konsolą do gry, uzależnieni oddają się tej rozrywce niezwykle często i nie przestają grać, dopóki nie pobiją nowego rekordu.

SWT: osoby cierpiące na syndrom włączonego telefonu obawiają się wyłączyć swój aparat. Mają przy sobie zapasową naładowaną baterię, często nie wyłączają aparatu na noc.

    Skutki uzależnienia od telefonu

    Uzależnieni od telefonu stopniowo wycofują się z relacji ze światem, spędzając wiele czasu samotnie. By złagodzić samotność (chociaż sami do niej doprowadzili), przez długie godziny nie rozstają się z telefonem. Przez to mogą zapomnieć jak wygląda prawdziwa rozrywka i wyrażanie emocji w komunikacji werbalnej. Poza tym nadmierna koncentracja na wysyłaniu SMS-ów, czy grach interaktywnych prowadzi do mentalnego oderwania od rzeczywistego świata.
    Inne możliwe konsekwencje, wspólne dla wszystkich uzależnień behawioralnych, to: zanik zainteresowań (takich jak np. zamiłowanie do sportu czy innych dających satysfakcję rozrywek), gwałtowne wahania nastroju, zaburzenia snu i odżywiania, nadużywanie leków i narkotyków, popadnięcie w długi z tytułu wysokich rachunków telefonicznych, konflikty z bliskimi i kłopoty w życiu zawodowym.

    Zapobieganie i leczenie

    Ponieważ uzależnienie od telefonii komórkowej zalicza się do tzw. nowych uzależnień, to znaczy patologii rozpoznanych i analizowanych od niedawna, badanie przeprowadzone w dziedzinie jego leczenia i zapobiegania mu są jeszcze bardzo skromne. Jak nietrudno się domyślić, na rozwinięcie się tej patologii najbardziej narażona jest młodzież. Nie sposób jednak nie zauważyć, że wszyscy zachowujemy się inaczej niż w czasach, gdy nie używano telefonów komórkowych.
    Możemy jednak zapanować nad uzależnieniem od telefonu i nauczyć się korzystać z niego w inny sposób. Możemy posługiwać się nim rzadziej i lepiej ograniczając skutki psychologiczne. Możemy zostawiać go celowo w domu i próbować oprzeć się przypływowi niepokoju ogarniającego nas chwilę po zamknięciu drzwi. Możemy celowo umieszczać go poza zasięgiem wzroku, zapominać go czy chować i nie myśleć o nim, przynajmniej przez kilka godzin. Możemy starać się powstrzymywać się od telefonowania do kogoś poza przypadkami rzeczywistej konieczności.
    Osoba cierpiąca na uzależnienie od telefonu komórkowego i odczuwająca przemożną potrzebę nieustannej komunikacji za jego pomocą powinna zmniejszać zakres korzystania z niego: włączać go - na początek - na kilka godzin dziennie, aż osiągnie stan pewnej tolerancji niepokoju oczekiwania. Podobnie jak przy leczeniu innych uzależnień behawioralnych, program terapii przewiduje pogłębioną pracę nad problemami, które stanowią rzeczywistą przyczynę uzależnienia.

    Opracowano na podstawie: C. Guerreschi. Nowe uzależnienia. Salwator 2006

Uzależnienie od internetu

UZALEŻNIENIE OD INTERNETU

    Jak każda innowacja technologiczna, Internet ułatwił życie wielu ludziom na poziomie społecznym, psychologicznym i edukacyjnym. Internet dostarcza rozrywki i informacji użytecznych przy rozwiązywaniu problemów, jednak wzrost dostępu do niego spowodował pojawienie się i rozwinięcie różnego rodzaju zaburzeń zachowania, jakie mogą dotknąć osoby w niewłaściwy sposób poruszające się po Sieci. Powszechnie wiadomo, że nadmierne korzystanie z Internetu ma negatywny wpływ na funkcjonowanie osób całkowicie pochłoniętych doznawaniem przeżyć wirtualnych, dosłownie "podłączonych" do Sieci, przez co narażonych na rozwinięcie się rzeczywistego uzależnienia.

Poczucie anonimowości pozwala każdemu użytkownikowi Sieci na wyrażanie siebie bez żadnych ograniczeń, co czyni Internet znakomitym kanałem rozprzestrzeniania treści zarówno pozytywnych, jak i patologii. W związku z tym kładzie się coraz większy nacisk na rozwijanie umiejętności odpowiedzialnego korzystania z Sieci i rozumienia, jakie to może rodzić skutki na poziomie społecznym i psychologicznym.

Cechy problematycznego korzystania z Internetu

Uzależnienie od Internetu to zaburzenia przejawiające się m.in. w tym, że osoba pozostaje połączona z Siecią przez długie godziny, tracąc zupełnie poczucie czasu. Głównym problemem jest niemożność kontrolowania połączeń z Siecią, która staje się źródłem niepokoju, lęków i frustracji osoby uzależnionej. Ponadto powoduje zubożenie codziennej działalności wywołując trudności w sferze społecznej, szkolnej czy zawodowej.
Uzależnieni "nawigatorzy" spędzają w Sieci nawet ponad czterdzieści godzin tygodniowo. Podają, że nadmierne korzystanie z Internetu naraziło ich na problemy rodzinne, zawodowe oraz ogólnie wywarło negatywny wpływ na ich życie. Pomimo to nie udaje się ograniczyć im swojego zaangażowania. Internet jest dla nich atrakcyjny również ze względu na swoją anonimowość, łatwość dostępu i użytkowania, stanowi skuteczny środek do uzyskania wsparcia społecznego, satysfakcji seksualnej, spojrzenia na siebie z inny sposób i zwiększenia poczucia władzy dzięki grom opartym na wyobraźni. Wielu patologicznych użytkowników Sieci określa się jako przygnębionych, samotnych, nisko oceniających samych siebie, ogarniętych niepokojem.
Kompulsyjne korzystanie z Internetu powoduje skutki o charakterze psychicznym i psychologicznym, wyniki badań potwierdzają istnienie znaczącego związku między nadużywaniem Internetu a wysokim poziomem depresji.

Fizyczne symptomy uzależnienia od Internetu

  • Zaburzenia snu spowodowane korzystaniem z Sieci z późnych godzinach nocnych, co zaburza normalny rytm sen-czuwanie.
  • Nadmierne zmęczenie - skutek utraty godzin snu.
  • Nieregularne odżywianie się. Osoba uzależniona przez zapomnienie, a czasem celowo opuszcza posiłki, aby mieć więcej czasu na połączenie z Internetem.
  • Osłabienie odporności organizmu - skutek nieregularnego snu i odżywiania się.
  • Zaniedbanie ciała i brak ćwiczeń fizycznych spowodowane skupieniem uwagi na jednej czynności i utracie zainteresowania innymi rodzajami aktywności
  • Bóle pleców
  • Zespół cieśni nadgarstka.
  • Bóle głowy.
  • Zmęczeniem, zaczerwienienie oczu

Skutki w relacjach rodzinnych

W miarę jak wydłuża się czas spędzany przed komputerem, zmniejsza się jego ilość poświęcana bliskim i rodzinie. Prowadzi to do niszczenia więzi między rodzicami a dziećmi, ważnych przyjaźni, a także małżeństw. Na początku Internet jest dobrym sposobem na ucieczkę od codzienności, stopniowo człowiek traci nią zainteresowanie, zaniedbuje obowiązki domowe, pracę, relacje z bliskimi
Często życie partnerów doprowadza do ruiny nawiązanie romansu online, jedno z nich, uzależnione od Internetu, szuka ucieczki w wirtualnym związku i oddala się od rzeczywistego partnera, który czuje się odrzucony.

Skutki w pracy i szkole

Korzystanie z Sieci jest znakomitą pomocą naukową dla uczniów czy studentów, ale jest też źródłem rozproszenia uwagi i trudności z koncentracją, ponieważ oferuje niezliczoną ilość różnych możliwości rozrywki i łatwo korzystać z niego w niewłaściwy sposób. Również tak zwani pracownicy umysłowi mogą używać Internetu w firmie, w której są zatrudnieni, w celach pozazawodowych. Bywa, że staje się to powodem zwolnienia z pracy. Osoba, która jest połączona z Siecią przez większą część dnia z godzinami nocnymi włącznie, nie może z powodu zmęczenia uzyskiwać dobrych wyników ani w szkole ani w pracy.

Problemy finansowe

Pojawiają się zwłaszcza wówczas, gdy osoba uzależniona bierze udział w licytacjach, kupuje online lub uprawia wirtualne gry hazardowe. Zakupy przez Internet mogą stwarzać okazję do oszustw, gdy jako środek płatniczy stosuje się karty kredytowe. Przesłane kody mogą zostać niewłaściwie użyte lub trafić w niepowołane ręce. Problemy mogą pojawić się również w związku z kosztami połączeń, sięgających pięćdziesięciu godzin tygodniowo, korzystanie z materiałów pornograficznych lub innych płatnych stron.

Leczenie

W przypadku uzależnienia od Internetu najlepszym rozwiązaniem wydaje się nauka właściwego korzystania z Sieci, ponieważ dzięki temu osoba uzależniona ma szansę na zrozumienie swojego zachowania. Ważna jest tutaj pomoc przyjaciół i rodziny oraz właściwe podejście pracodawców do problemu. Ważne jest znalezienie alternatywnych zainteresowań, wykorzystanie większej ilości czasu dla siebie i bliskich. Ważnym elementem terapii jest też nauka umiejętności komunikacyjnych, skutecznego wyrażania swoich uczuć, emocji oraz trudności, w czym nieodzowna może okazać się pomoc terapeuty.

 

żródło : www.janochy.pl

Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

 Sejm zajął się nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Znowelizowana Ustawa ma obowiązywać od 1 lipca 2010 r.


Jeśli Senat nie zgłosi poprawek, ustawa trafi na biurka prezydenta (lub pełniącego obowiązki). Jeśli poprawki będą, ustawa wróci do Sejmu, który te poprawki przyjmie lub odrzuci. Prezydent może ustawę podpisać, zawetować lub wysłać do Trybunału Konstytucyjnego, przy czym, jeśli TK uzna ją za konstytucyjną, to wtedy prezydent




Ustawa wprowadza wiele ważnych zapisów. Oto najważniejsze z nich:

  1. Zakazane ma być stosowanie kar cielesnych oraz przemocy psychicznej wobec dziecka. Jest to tzw. zapis pozytywny, czyli pozbawiony sankcji karnej. Nie chodzi o to bowiem, by zamykać rodziców do więzienia za klapsa, ale o to, by każdy człowiek w Polsce wiedział i miał to jasno zapisane w prawie, że DZIECI BIĆ NIE WOLNO.

  2. W przypadku interwencji domowej dotyczącej przemocy to nie ofiara ma opuścić dom, jak było do tej pory i szukać schronienia. Dom opuścić będzie musiał sprawca przemocy i to niezwłocznie.

  3. Pracownik socjalny, działając z policjantem i przedstawicielem służby zdrowia, w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia będzie mógł natychmiast zabrać dziecko z domu. W ciągu 24h decyzję w tej sprawie będzie musiał podjąć sąd rodzinny. Co ważne, w pierwszej kolejności po zabraniu dziecka, należy szukać dla niego miejsca u innego członka rodziny, a dopiero potem, jeśli tego miejsca się nie znajdzie, będzie można umieszczać dziecko w placówce opiekuńczej.

  4. W każdej gminie powstaną zespoły interdyscyplinarne, w skład których wejdą m.in. policja, służba zdrowia, pomoc społeczna, kuratorzy sądowi, prokuratorzy, przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą ofiarom przemocy. Ofiara przemocy nie będzie musiała biegać od instytucji do instytucji, bo zespół ma skoordynować udzielaną pomoc.
Dzieci i narkotyki

Ela Kalinowska

Zanim będzie za późno... (czyli co powinni wiedzieć rodzice, zanim ich dziecko sięgnie po narkotyki)


    W artykule tym opisuję dwa podstawowe powody, dla których młodzi ludzie sięgają po narkotyki oraz w jaki sposób rodzice mogą wpływać na osłabienie siły każdego z nich.

Wyniki badań dotyczących używania alkoholu i narkotyków przez młodzież szkolną (Sierosławski 2003) nie pozostawiają rodzicom zbyt wiele wątpliwości, że istnieje duże ryzyko, iż ich nastoletnie dziecko będzie eksperymentować z różnego rodzaju substancjami psychoaktywnymi (alkohol, tytoń, narkotyki, leki).

W przeciętnej 25 osobowej klasie licealnej 23 osoby pije alkohol, 19 – pali papierosy (w tym 10 robi to regularnie), 8 – pali marihuanę, 4 - zażywa amfetaminę, 1- leki uspokajające. Młodzież ocenia, że zdobycie różnych środków nie było by dla niej specjalnie trudne. 16 – 17-letni człowiek bez większych problemów kupi alkohol lub papierosy. Trochę trudniej będzie mu zdobyć środki nielegalne, ale i tak co piąty uczeń szkoły średniej deklaruje, że nie miałby problemu ze zdobyciem marihuany czy silnych leków uspokajających. Młodzież też stosunkowo często spotyka się z propozycjami zażywania narkotyków. 35% osób badanych w ciągu ostatniego roku była częstowana marihuaną, 17% - amfetaminą. Co drugi badany twierdzi, że większość jego przyjaciół pije alkohol, pali marihuanę, co trzeci – ma kontakty z osobami zażywającymi amfetaminę, co szósty – z osobami zażywającymi kokainę lub heroinę.

Porównanie podobnych badań prowadzonych w latach wcześniejszych pokazuje, że używanie substancji nielegalnych staje się z roku na rok coraz powszechniejsze. (Jest to ciekawy wynik jeżeli weźmie się po uwagę liczbę programów profilaktycznych uzależnień, realizowanych w szkołach ponadpodstawowych). Powstaje zatem pytanie, dlaczego młodzi ludzie sięgają po narkotyki i co mogą zrobić ich rodzice, żeby zapobiegać lub ograniczyć ryzyko uzależnienia swojego dziecka.

Uzależnienie rozwija się w określonym czasie i zawsze zaczyna się etapem eksperymentowania, od pierwszych prób zażywania. Niektórzy na tym etapie rezygnują, inni wchodzą dalej, aż do momentu, w którym nie ma już odwrotu, kiedy całe życie sprowadza się do zażywania narkotyków lub picia alkoholu. Rolą rodziców jest takie wspieranie rozwoju dziecka, aby na swojej drodze życiowej wybierało trzeźwość. Oczywiście, im dziecko młodsze tym większy wpływ na jego wybory mają rodzice, ale również w przypadku starszych dzieci, nastolatków rodzice mogą wiele zrobić.

1. Ciekawość


Nastolatki sięgają po substancje psychoaktywne w głównej mierze z ciekawości. Młody człowiek poszukując swojej dorosłej tożsamości eksperymentuje z różnymi zachowaniami: wyglądem, sposobem bycia, zainteresowaniami. Sprawdza się w różnych sytuacjach. Jeżeli w jego otoczeniu znajdą się substancje psychoaktywne, to w naturalny sposób będzie zainteresowany również takim doświadczeniem.
Wydaje się, że najprostszym rozwiązaniem byłoby dostarczenie młodemu człowiekowi informacji, jak bardzo to może mu zaszkodzić. Można by oczekiwać, że lęk przed skutkami używania narkotyków będzie tu wystarczającym hamulcem. Stąd pomysły programów profilaktycznych ukazujących pełnię zniszczeń, jakie powoduje używanie narkotyków. Niestety tego typu oddziaływania mają niską skuteczność.

Dzieje się tak z kilku powodów, przede wszystkim dlatego, że bolesne konsekwencje używania narkotyków ujawniają się dopiero po długim okresie używania, wtedy kiedy już jest za późno, żeby łatwo z tego wyjść. Narkotyki działają pułapka – ofiara najpierw sięga po atrakcyjną przynętę, a ponieważ nic złego się nie dzieje, sięga jeszcze raz i jeszcze, aż w którymś momencie uruchamia mechanizm zatrzaskujący klatkę.

Z cytowanych powyżej badań wynika, że młodzież zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie regularne używanie narkotyków, obrazowo mówiąc, zdaje sobie sprawę z istnienia pułapki. Młodzi ludzie wiedzą o istnieniu mechanizmu, wiedzą, że to, co ich przyciąga jest swego rodzaju przynętą, ale mają nadzieję, że uda się dobrać do przynęty i uciec z pułapki zanim się zatrzaśnie.

Ostrzegając młodego człowieka przed używaniem narkotyków można usłyszeć taką odpowiedź „wiem, wiem, ale ja nie jestem taki głupi, będę wiedział, kiedy się wycofać”. Pojedyncze użycia różnych substancji psychoaktywnych spostrzegane są przez młodzież jako mało ryzykowne, podczas gdy regularne ich używanie oceniane jest jako niebezpieczne. Jeżeli dostarczanie informacji o szkodliwości narkotyków czy alkoholu ma tak ograniczoną skuteczność – to co można zrobić?

Co mogą rodzice?


Ograniczeniem dla młodzieńczej ciekawości jest w zasadzie wyłącznie utrzymywanie nad dzieckiem pewnej kontroli oraz stawianie wymagań stosownych do wieku i stopnia dojrzałości młodego człowieka. Kontrola polega na obserwacji, w jakim stanie jest dziecko, zainteresowaniu, z kim się przyjaźni i spotyka, gdzie spędza czas, a także brak zgody na pełną izolację w domu (np. brak zgody na całkowity zakaz wstępu rodziców do pokoju dziecka).

Wymagania dotyczą zachowań związanych z postawą odpowiedzialności (tu m.in. utrzymywanie abstynencji, bycie trzeźwym). Im bardziej odpowiedzialnie zachowuje się dziecko, tym więcej swobody może uzyskać. Zachowania nieodpowiedzialne pociągają za sobą realne ograniczenia swobody.

W rozmowach z rodzicami uzależnionych dzieci, które prowadzę w ośrodku terapii uzależnień, słyszę nieodmiennie „za bardzo ufaliśmy”, „daliśmy za dużo swobody”, „gdybyśmy byli bardziej konsekwentni”, „gdybyśmy więcej wymagali...”. Warto wsłuchać się w te słowa, bo one pokazują możliwości uniknięcia tych błędów tym, którzy jeszcze nie muszą odwiedzać ośrodków uzależnień.

Wymagania, zaufanie, swoboda, konsekwencja – to słowa powtarzające się w różnych konfiguracjach w większości wypowiedzi. Kluczowym wydaje się tu być uchwycenie właściwych proporcji między wymaganiami, a swobodą, zaufaniem i konsekwencja. Młody człowiek domaga się coraz większej swobody i to jest naturalny proces dorastania, ale więcej swobody oznacza większą odpowiedzialność.

Jeżeli dziecko potrafi zachować się w jakiejś sprawie odpowiedzialnie, może uzyskać więcej swobody. Jeżeli potrafi samo zadbać o spakowanie swojego plecaka do szkoły, rodzic może pozostawić mu swobodę w tej sprawie, dziecko może wybrać np. kiedy będzie pakować swoje książki. Podobnie sprawa się ma z wyjściem z domu. Jeżeli dziecko potrafi trzymać się ustalonych zasad samodzielnego wyjścia z domu (dotyczących np. miejsca, gdzie idzie, kontaktu z rodzicami i pory powrotu) może mieć więcej swobody – częściej wychodzić, samemu wybierać gdzie pójdzie, itp.

Ważna jest kolejność: odpowiedzialność – swoboda. Rodzice czasem dają dziecku dużo swobody, bez wymagania odpowiedzialnego zachowania. Budują wtedy zaufanie bardziej na swoim pragnieniu niż na tym, co rzeczywiście robi ich dziecko. Pozwalają np. na wyjścia na imprezy całonocne, podczas gdy dziecko jeszcze nie pokazało swoim zachowaniem, że potrafi wziąć na siebie tyle odpowiedzialności - spóźnia się, idzie gdzie indziej niż wcześniej mówiło itp. W takiej sytuacji ważna staje się konsekwencja rodziców, którzy powinni wycofać się z pozwolenia na tak dużą swobodę, do czasu, aż dziecko w mniejszych sprawach pokaże, że potrafi być odpowiedzialne.

Więcej praktycznych informacji odnośnie kształtowania odpowiedzialności u dziecka można znaleźć w książce „Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?” (Mac’Kenzie 2002).

W sprawie używania substancji psychoaktywnych, rodzice powinni wymagać przede wszystkim utrzymywania abstynencji u dzieci poniżej 18 roku życia. Czasem rodzice zgadzają się na picie alkoholu lub palenie papierosów przez dziecko, w nadziei, że to uchroni je przed używaniem bardziej szkodliwych substancji – niestety, fakty pokazują, że osoby, które wcześnie piją alkohol czy palą papierosy, częściej też sięgają po inne środki.

Dziecko, któremu zdarzyło się upić lub odurzyć, powinno dostać od rodziców bardzo wyraźny sygnał, że nie akceptują tego typu zachowań. Aby rodzic mógł dostarczyć dziecku takiego sygnału czy informacji, musi przede wszystkim umieć rozpoznać stan nietrzeźwości swojego dziecka. Powinien orientować się w tym, jak zmieniają zachowanie różne środki psychoaktywne – warto więc mieć podstawową wiedzę o działaniu tych środków nawet wtedy, gdy żaden problem się nie ujawnia. Istnieje bardzo wiele publikacji opisujących działanie takich środków (np. M. Pasek „Na pewno nie moje dziecko”, M. Ruth „Dzieci, Narkotyki, Alkohol”).

Regularne zażywanie substancji psychoaktywnych powoduje występowanie różnego rodzaju zmian w zachowaniu, wyglądzie i zwyczajach dziecka. Nieraz pozostają one niezauważone, ponieważ nakładają się na zmiany zachodzące w młodym człowieku, wynikające z jego rozwoju i dorastania. Jednakże znając działanie tych substancji rodzice mają większe szanse na ocenę tego, co wynika z tzw. „trudnego wieku” a co jest sygnałem ostrzegawczym, że dzieje się coś naprawdę niedobrego.

Oczywiście, jeżeli dziecko dopiero zaczyna swoje eksperymenty, możemy to rozpoznać jedynie w momencie, gdy jest pod wpływem jakiś środków. Dlatego warto szczególnie uważnie przyglądać się dziecku, gdy wraca do domu np. z imprezy, czy w czasie wakacji. Warto przyjrzeć się, w jakim jest stanie, można chwilę z nim porozmawiać, o tym jak spędziło czas. Jeżeli jednak jest wyraźnie nietrzeźwe, warto powstrzymać się od rozmowy na ten temat do następnego dnia.

Takie zainteresowanie rodzica dzieckiem, kiedy wraca do domu pełni dwie ważne funkcje: po pierwsze daje dziecku sygnał, że rodzic jest zainteresowany tym, co ono robi i jak spędza czas - daje mu poczucie rodzicielskiej kontroli, co może wpływać na jego decyzje i wybory poza domem. Po drugie daje rodzicowi szanse zaobserwowania stanu, w jakim wraca dziecko i wczesnej oceny czy dziecko sięga po środki psychoaktywne.

Jeżeli dziecko wróciło pod wpływem jakiś środków rodzic pozna to m.in. po braku koordynacji ruchów, zataczaniu się, nadmiernej ruchliwości i pobudzeniu lub po nadmiernym uspokojeniu, po zamianie wielkości źrenic i ich niewrażliwości na światło. (środki pobudzające i halucynogenne rozszerzają źrenice, heroina je zwęża).

Jeżeli do tego dojdzie, oprócz rozmowy na ten temat z dzieckiem (oczywiście jak już dziecko wytrzeźwieje), rodzic powinien podjąć działanie. Może to być ograniczenie na jakiś czas możliwości swobodnego wychodzenia czy tez innych przywilejów np. kieszonkowego. Ważne jest, aby konsekwencje logicznie łączyły się z tym, co dziecko zrobiło. Dopiero połączenie rozmowy z działaniem (konsekwencjami) będzie stanowiło dla dziecka wyraźny sygnał.

Rodzice dzieci z ośrodka dla uzależnionych, w którym pracuję, zazwyczaj bardzo dużo mówią i grożą różnymi, nieraz bardzo daleko idącymi konsekwencjami, ale nie są w stanie natomiast przełożyć swoich słów na czyny. W Ośrodku uczą się w większym stopniu reagować działaniem niż mówieniem. Odkrywają też, jak wiele różnych przywilejów mają ich pociechy, a jak mało obowiązków.

2. „Być na haju”


„Być na haju” – to jest drugi z głównych motywów sięgania po narkotyki przez młodych ludzi. „Bycie na haju” oznacza euforię. Oznacza też szereg różnych, bardzo przyjemnych emocjonalnych doznań, jakie dają narkotyki. Młody człowiek może czuć „nieskończoną błogość”, „pełnię mocy”, może przeżywać radość i zachwyt na widok szarego wieżowca, może przenieść się w świat niezwykłych doznań nie z tego świata, gdzie rzeczy zamieniają kształt, a dźwięki mają swoją formę i kolor. Świat może się wydawać nieskończenie piękny, ludzie przyjaźni, a wszelkie bariery i zahamowania znikają. Można też mieć bardzo dużo energii, można nie czuć głodu ani senności, można się uczyć całą noc i zadać całoroczny egzamin – komu by się chciało „wkuwać” miesiącami, gdy może mieć taki sam efekt po jednej nocy nauki na „cudownym proszku”....

Te wszystkie niezwykłe doświadczenia i emocje dostaje się, jak już wspomniałam wcześniej, zupełnie bezboleśnie. Przykre konsekwencje pojawiają się znacznie później. Przyszłe ewentualne konsekwencje nie są czymś, co może silnie działać na wyobraźnię młodego człowieka. Poza tym narkotyki stają się też sposobem na „nie odczuwanie” owych przykrych konsekwencji.

Oczywiście z czasem „cudowny proszek” traci swoja moc i już nie pozwala się tak efektywnie uczyć, ale wtedy nauka przestaje być czymś, czym można by się przejmować. Konsekwencje nadal nie są zbyt bolesne, bo zmienia się hierarchia wartości. Powstaje pytanie, jak można swoje dziecko chronić przed pokusą poszukiwania tego typu doświadczeń i ich powtarzania (jeśli już zdarzyło mu się czegoś takiego doświadczyć)?

Co mogą rodzice?


To, co może w pewnym stopniu zabezpieczać młodego człowieka przed poszukiwaniem opisanych powyżej doznań to zmniejszenie ich atrakcyjności. Odbywa się trzema torami: po pierwsze przez umożliwianie dziecku przeżywania emocjonujących doświadczeń w konstruktywny sposób, po drugie przez kształtowanie takiej osobowości, która będzie stanowić bazę dobrego samopoczucia (trwałego poczucia, że „jestem w porządku”, zadowolenia z siebie i swojego życia), po trzecie przez kształtowanie odporności na stres.

Dostarczanie emocji w konstruktywny sposób
Narkotyki, ze względu na swoje działanie, łatwo mogą stać się sposobem na zaspokajanie młodzieńczej potrzeby doświadczania silnych emocji. Młody człowiek stoi wobec konieczności ukształtowania swojej, dorosłej tożsamości. Próbując określić, „kim jestem”, w naturalny sposób zmotywowany jest do ciągłego sprawdzania się w różnych sytuacjach. Potrzebuje tej różnorodności doświadczeń i jeżeli otoczenie mu ich nie dostarcza, to zaczyna poszukiwania na własną rękę. Istnieje duże ryzyko, że narkotyki dostarczą mu tego, czego właśnie najbardziej brakuje, poczucia, że robi się coś niezwykłego, ekstremalnego, że należy się do grupy ludzi wyjątkowych. Z tego punktu widzenia warto wspierać zarówno różnego rodzaju dziecięce zainteresowania czy pasje, jak i pragnienie przynależności do grup sportowych, harcerskich, teatralnych itp.

Kształtowanie dobrego samopoczucia
Dobre samopoczucie zależy w dużej mierze od tego, jak sami siebie oceniamy. Jeżeli się czujemy wartościowi, jeżeli inni nas doceniają, mamy okazję przeżywać więcej pozytywnych niż negatywnych emocji. Do tego ważne jest abyśmy realnie (może trochę przeceniając) oceniali własne możliwości. Dzięki realnej, adekwatnej samoocenie możemy podejmować się zadań „na nasze możliwości” i doświadczać sukcesu i powodzenia w wielu różnych sytuacjach.

Samoocena dziecka kształtuje się od samego początku na bazie kontaktów i informacji płynących od rodzica, później dołączają się do nich przekazy od innych osób i doświadczenie wynikające z obserwacji efektów własnego działania.

Zagadnienie budowania poczucia wartości u dziecka znacznie wykracza poza ramy tekstu o uzależnieniu, dlatego chciałabym się jedynie skupić na tym, co z pewnością będzie dobrze działać i ma zastosowanie w oddziaływaniu zarówno na dzieci, jak i na starszą młodzież. Mam tu na myśli pochwały. Rodzice wielokrotnie mocno skupiają się na tym co dziecko robi źle, podczas gdy poprawne, dobre zachowania traktowane są jako normalne i niewarte uwagi. Myślą nieraz: „co tu dużo opowiadać, tak powinno być”. Tymczasem nie dość, że pochwała wzmacnia pożądane zachowanie tzn. zwiększa prawdopodobieństwo, ze dziecko zachowa się podobnie w przyszłości, to jeszcze ma znaczenie dla kształtowania się jego poczucia wartości.
Dziecko chwalone zaczyna myśleć o sobie jako o kimś, wartościowym, kogo stać na wiele. Natomiast ktoś, kto słyszy wyłącznie negatywne komunikaty na swój temat, zaczyna myśleć o sobie jako o kimś niepełnowartościowym.

Oczywiście niektóre pochwały mają większą niż inne „wartość budującą”. Musza one być przede wszystkim prawdziwe tzn. nie możemy rozpływać się w zachwytach nad czymś, co nie wymagało od dziecka zbyt wiele wysiłku, ponieważ sami stajemy się dla niego mało wiarygodni i pochwała nie ma już zbyt dużej wartości. To, co warto doceniać, to prawdziwy wysiłek dziecka, gdy zaczyna się zmieniać na lepsze, gdy zaskoczy nas jakimś nowym, dobrym zachowaniem.

Czasem trudno myśleć o pochwałach, gdy np. dziecko jest zagrożone na koniec semestru z 5 przedmiotów, ale gdy w ciągu miesiąca uda mu się poprawić oceny semestralne, jest to rzecz naprawdę godna zauważenia i pochwalenia.

Pochwały mogą przybierać bardzo różne formy, czasem może to być ”podoba mi się to, co zrobiłeś”, „potrafisz to zrobić” czasami jest to „dziękuję” połączone z uśmiechem i pogłaskaniem po głowie.

Dobrze jest formułować swoje pochwały raczej w kategoriach zachowań, niż ocen. Tzn. lepiej powiedzieć „potrafisz naprawdę dokładnie posprzątać” niż „jesteś wspaniały”. W pierwszym przypadku dziecko w obraz samego siebie wpisuje informację o konkretnej umiejętności, która może wykorzystać w przyszłym działaniu, podczas gdy informacja „wspaniały” jest mniej konkretna, a co za tym idzie, mniej użyteczna. Myślę, że forma, w jakiej wyrażamy swoją pochwałę jest tym ważniejsza im dziecko jest starsze. Dzieci, które weszły w wiek młodzieńczy maja znacznie bardziej krytyczny stosunek do tego, co mówią rodzice i z większym dystansem odnoszą się do rodzicielskich ocen, dlatego lepiej działają pochwały zakotwiczone w jakiś realnych, obserwowalnych faktach.

Jest wiele różnych sposobów budowania poczucia wartości u dziecka. Na pewno dobrze działa pozwolenie dziecku, na podejmowanie wielu różnych aktywności, wspieranie jego samodzielności i zapewnienie wielu okazji do kontaktów społecznych.

Temat ten jest tu jedynie zasygnalizowany, natomiast to, co warto jeszcze raz podkreślić to fakt, że im silniejsze poczucie wartości, tym mniejsze ryzyko, że dziecku spodobają się „narkotyczne odloty”.

Kształtowanie odporności na stres
Substancje psychoaktywne zmieniają samopoczucie i sposób odbierania rzeczywistości. Może to być szczególnie atrakcyjne w sytuacjach trudnych, stresowych. Doświadczenie nagłej i radykalnej zmiany, gdy człowiek czuje się bezradny i przytłoczony nadmiarem negatywnych emocji, szczególnie mocno zapisuje się w psychice. W późniejszym czasie sytuacje trudne uruchamiają skojarzenie z zapamiętaną ulgą po zażyciu narkotyku. Im więcej sytuacji postrzeganych jako trudne i im więcej przykrych emocji, tym więcej pokus i okazji do zażywania. Atrakcyjność narkotyku będzie zatem tym większa, im trudniej dana osoba radzi sobie ze stresem i emocjami. Ukształtowanie w młodym człowieku odporności na stres i nauczenie go radzenia sobie z sytuacjami trudnymi będzie miało, zatem znaczenie ochronne.

Odporność na stres może się kształtować wtedy, gdy dziecko doświadcza jednocześnie stresu i wsparcia osoby dorosłej. Osoba dorosłego staje się dla dziecka źródłem siły do poradzenia sobie z cierpieniem. To cierpienie, to może być zarówno ból fizyczny związany z jakimś urazem (np. upadkiem) jak i rozżalenie, gdy trzeba się pogodzić z odmową, skonfrontować się ze słowem „nie” lub gdy trzeba się podporządkować czemuś, na co nie ma się specjalnie ochoty.

Takie sytuacje przeżywane w obecności opanowanego i troskliwego rodzica kształtują odporność na stres. Można się o tym przekonać, obserwując zachowanie małego dziecka, gdy dzieje się nagle coś przykrego np. gdy dziecko spadnie z krzesła i rozbije kolano. Wtedy przez chwilę kieruje uwagę na zachowanie dorosłego i zaczyna zachowywać się podobnie. Zdecydowanie szybciej się uspokaja, gdy dorosły jest spokojny i wspierający (przytula, pociesza).

W pracy z uzależnioną młodzieżą, często spotykam osoby, które zazwyczaj dostawały wszystko, czego zapragnęły i w zasadzie nie musiały się podporządkowywać żadnym obowiązkom. Są one kompletnie bezradne i bezbronne wobec sytuacji, w których trzeba zacząć zachowywać się dorośle i odpowiedzialnie. To jest szczególnie trudny moment dla rodziców, bo oni tak naprawdę w dobrej wierze starali się zaspokajać wszelkie potrzeby i zachcianki dziecka. W dobrej wierze zwolnili go z wszelkich obowiązków domowych mówiąc: ”wystarczy, żeby się tylko uczył”.

Drugą skrajnością jest pozostawienie dziecka samemu sobie wobec sytuacji przekraczających możliwości radzenia sobie. Tak dzieje się, gdy rodzice pochłonięci są całkowicie innymi sprawami i fizycznie nie potrafią w sobie znaleźć tyle energii i uwagi, by dać ją dziecku. Te inne sprawy to czasem niezwykle eksploatująca praca zawodowa, czasem przewlekła choroba lub uzależnienie kogoś w rodzinie.

Niezwykle ważne w kształtowaniu odporności dziecka jest również to, jak sami rodzice reagują na cierpienie. Nie jest to łatwy temat dla współczesnego człowieka. Żyjemy w kulturze, która stara się usunąć cierpienie i ból z pola widzenia. Wystarczy zwrócić szczególną uwagę na przekazy, jakie niosą ze sobą liczne reklamy farmaceutyków o działaniu przeciwbólowym i uspokajającym. Jesteśmy codziennie bombardowani niezliczoną ilością reklam w stylu „wystarczy jedna tabletka i już po bólu”, „skutecznie trafia w ból i go likwiduje” itp. To wszystko sprawia, że zmienia się nasz stosunek do leków i chemicznego radzenia sobie z trudnościami. Leki, jeszcze niedawno dostępne jedynie w aptece, obecnie możemy kupić w zwykłym osiedlowym sklepie spożywczym, kiosku, na poczcie, czy na stacji benzynowej.

W tym kontekście, nie wydaje się dziwne, że coraz bardziej popularne stają się narkotyki podawane w formie tabletek lub proszku (ekstazy, amfetamina). Rodzic, radzący sobie ze stresem za pomocą środków chemicznych, przekazuje ten sposób swojemu dziecku. Uczy je, że w sytuacjach trudnych sięgnięcie po środki chemiczne (alkohol, papierosy, leki) jest uzasadnione. Im więcej takich przekazów dziecko odbierze, tym swobodniejszy będzie miało stosunek do używania substancji psychoaktywnych, tym większe ryzyko takich zachowań w przyszłości.

Nałożenie się dwóch zjawisk – z jednej strony zwiększanie się dostępności narkotyków, a z drugiej zmiany kulturowe sprzyjające używaniu środków chemicznych - stwarza warunki do łatwego sięgania przez młodzież po różnego rodzaju substancje psychoaktywne.

Rodzice mogą przez swoje postawy i cały proces wychowania obniżać ryzyko takich zachowań u swojego dziecka. Nie ma tu jednak jakiejś jedynej, niezawodnej metody, jest to raczej szereg różnych oddziaływań, wpisanych w cały proces wychowawczy. Im wcześniej rodzice będą mieli świadomość istoty problemu, tym skuteczniej będą wpływać na przyszłe zachowania i wybory swojego dziecka. Gdy prowadzę spotkania profilaktyczne dla rodziców gimnazjalistów czy licealistów, mam nieraz wrażenie, że jest to wiedza przekazywana odrobinę za późno...


.......................................

źródło : www.psychologia.net.pl
Aspekty prawne przemocy domowej

Andrzej Lipczyński
Aspekty prawne przemocy domowej


Wstęp


Od kiedy w społeczeństwie polskim zaczęto głośno mówić o zjawisku przemocy domowej, o jej konsekwencjach natury psychicznej, pojawia się problem, w jaki sposób skutecznie pomagać ofiarom. Wielu profesjonalistów, mimo znakomitego przygotowania do interwencji psychologicznej, mają trudności w poruszaniu się w zagadnieniach prawnych. Celem tego opracowania jest przybliżenie profesjonalistom, pracownikom służby zdrowia prawnego aspektu przemocy domowej.

Należy zdać sobie sprawę z tego, że prawo jako najbardziej klarowny instrument przeciwstawienia się przemocy nie jest jedynym sposobem na jej powstrzymanie. Za takim stwierdzeniem kryje się wiele przewidywalnych aspektów. Jednym z tych aspektów jest fakt, że każda interwencja niesie ze sobą konsekwencje niszczące rodzinę. Należy dokładnie zdać sobie z tego sprawę i wybierać za każdym razem mniejsze zło. Nie jest rzeczą prostą przerwanie przemocy chociażby, dlatego, że wymiar sprawiedliwości niechętnie stosuje sankcje w postaci zatrzymania sprawcy przemocy. Nie dysponuje też właściwym programem natychmiastowej pomocy ofiarom nawet, kiedy ofiarami przemocy stają się dzieci, osoby starsze, niedołężne. Należy też zwrócić uwagę na czas, jaki upływa od momentu zgłoszenia przestępstwa do momentu wyrokowania i wyroku. Sam wyrok też w wielu przypadkach nie poprawia sytuacji psychologicznej. Jedynie to, co zmienia, to konsekwencje wynikające z wyroku sądowego. Niekiedy samo postępowanie przygotowawcze i okres wyrokowania staje się karą, nie tylko dla sprawcy przemocy, ale także dla ofiar i osób najbliższych.

Polskie prawo wyraźnie wskazuje, że krzywdzenie członków rodziny jest przestępstwem i jak każde inne podlega karze. Każda osoba, która doznaje krzywdy (przemocy) ma prawo do ochrony, do powstrzymania czynnej przemocy. Ofiara przemocy w momencie decyzji o jej przerwaniu ma za sobą na ogół przykre doświadczenia, wynikające z jednej strony z bezskutecznych własnych działań, prowadzących do powstrzymania przemocy, z drugiej strony płynących ze strony różnego rodzaju instytucji, mających przeciwdziałać temu zjawisku. Niekiedy musi przełamać stereotypowe poglądy społeczne na temat przemocy. Musi przestać obarczać się odpowiedzialnością za doznane krzywdy. Bardzo wyraźnie należy podkreślić, że żadne zachowanie ofiary nie usprawiedliwia przemocy i nie upoważnia do przemocy.

Długotrwała przemoc rodzi w ofierze określone skutki psychiczne: strach, wstyd, bezradność. Dlatego też pomoc ofiarom przemocy powinna iść wielotorowo. Z jednej strony oddziaływania psychologiczne, a z drugiej prawne. Jednym z podstawowych aspektów oddziaływania jest powstrzymanie przemocy. Przerwanie przemocy jest podstawowym warunkiem do tego, aby można ofierze pomagać. Jest też jednym z najtrudniejszych aspektów interwencji. Innym aspektem jest pomoc psychologiczna, która powinna koncentrować się między innymi na zrozumieniu sytuacji, w jakiej się znalazła ofiara, przejściu przez poczucie krzywdy, winy, chęci odwetu i rozpaczy.

W oddziaływaniu psychologicznym należy stale pamiętać, aby przez te oddziaływania nie dokonywać wtórnego zranienia (między innymi: wytykanie bezskuteczności dotychczasowego działania, oceniania postępowania, ośmieszania), które skutkują wycofaniem się z przyjmowania takiej pomocy. Najskuteczniej można pomóc wówczas, gdy uwzględnia się zasoby zewnętrzne (zaplecze materialne) i wewnętrzne (psychiczne) ofiary. Zasoby te mogą stać się doskonałą podbudową do podejmowania ważnych życiowych decyzji. Staną się elementem zdrowienia i odzyskania utraconej mocy osobistej.

Najogólniej można stwierdzić, że każdy człowiek ma prawo do bezpieczeństwa, godności i nienaruszalności mienia. Każde naruszenie tego prawa może być ścigane przez prawo pod warunkiem, że zostanie zgłoszone właściwym organom ścigania – prokuraturze lub policji.

Przestępstwo przeciwko rodzinie


Na wstępie należy przybliżyć pojęcie „osoby najbliższej” w rozumieniu prawa karnego. Nie jest to równoznaczne z potocznym rozumieniem tego terminu. Podmiot ten jest określony w art. 115 §11 KK poprzez zaliczenie do osoby najbliższej: małżonka, wstępnych (rodziców i dziadków), zstępnych (dzieci i wnuki), rodzeństwa, powinowatych (członków rodziny współmałżonka) w tej samej linii i stopniu, osoby pozostającej w stosunku przysposobienia i jej małżonka, a także osoby pozostające we wspólnym pożyciu (konkubent i konkubina).

W przypadku przemocy w rodzinie dochodzi do naruszenie przepisów rozdziału XXVI kodeksu karnego, a w szczególności art. 207 §1 „Kto znęca się fizycznie i psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny i fizyczny podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.” Jest to tzw. typ podstawowy przestępstwa, który w §§ 2 i 3 przewiduje jeszcze okoliczności zaostrzające (podwyższając) wymiar kary w przypadku, gdy czyn określony w §1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa oraz w sytuacji, gdy następstwem znęcania się jest targnięcie się ofiary na własne życie. W pierwszym przypadku górna granica kary ulega podwyższeniu do 10 lat, a w drugim do 12 lat.

Przemoc w postaci znęcania psychicznego lub fizycznego zawiera w swojej istocie wielokrotność działania sprawcy. W przypadku jednorazowego działania przemoc może być rozpatrywana w aspekcie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, a nawet naruszenia nietykalności cielesnej. W zależności od skutku działania sprawcy: od ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci m.in. ciężkiego kalectwa (art. 156 §1 KK), naruszeniu czynności narządu ciała i rozstroju zdrowia poniżej 7 dni (art. 157 KK), do naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 §1 KK) różna jest odpowiedzialność sprawcy i zagrożenie karą oraz tryb jego ścigania.

Stosowanie przemocy opisane w dyspozycji art. 207 KK jest przestępstwem ściganym z urzędu, co oznacza obowiązek organów ściągania prowadzenia postępowania bez względu na wyrażaną w tym zakresie wolę ofiary i nie jest konieczne zgłoszenie tego faktu osobiście policji lub prokuraturze. Do podjęcia czynności prawnych przez te organy wystarcza ich powiadomienie w jakikolwiek sposób, chociażby przez sąsiadów, czy kuratora.

W pozostałych przypadkach tryb ścigania uzależniony jest od następstw działania sprawcy. W sytuacji spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub naruszenia czynności ciała na okres powyżej 7 dni ściganie sprawcy prowadzone jest z urzędu. W tym ostatnim przypadku, gdy naruszenie czynności ciała jest kwalifikowane na okres powyżej 7 dni, a sprawcą jest osoba najbliższa dla ofiary, ściganie odbywa się wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego, który może nie wyrażać chęci ścigania i pomimo oczywistego stwierdzenia przestępstwa postępowanie karne musi zostać umorzone.

W sytuacji, gdy naruszenie i rozstrój zdrowia zostały zakwalifikowane przez lekarza jako obrażenia naruszające czynności narządu na okres poniżej 7 dni, ewentualnie działanie sprawcy nosi znamiona naruszenia nietykalności cielesnej, wówczas ofiara sama sporządza i wnosi akt oskarżenia do właściwego sądu. W tym ostatnim zakresie ustawodawca uznał, iż ingerencja organów ścigania nie jest konieczna, chociaż dopuścił możliwość objęcia takiego czynu ściąganiem z urzędu w sytuacji, gdy wymaga tego interes społeczny np. ofiara jest osobą małoletnia, a sprawcami przestępstwa są rodzice lub ofiara jest podeszłym wieku. Wówczas prokurator, pomimo, że jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, wszczyna postępowanie karne.

W przypadku przestępstw prywatnoskargowych w pracy z ofiarą przemocy należy wyraźnie zaznaczyć jej rolę w procesie karnym w charakterze oskarżyciela prywatnego z wynikającymi z tego uprawnieniami. Mankamentem jest jednak konieczność wniesienia opłaty sądowej oraz narażenie na dodatkowy stres występowania w sądzie i przedstawiania swoich racji.

Przestępstwo przeciwko dziecku


Jednym z aktów przemocy wobec dziecka jest brak zabezpieczenia środków finansowych, umożliwiających prawidłowy jego rozwój, zdrowie, egzystencję oraz pozbawienia należytego kontaktu emocjonalnego z bliską osobą.

Ustawodawca w sposób jednoznaczny określa w art. 209 §1 KK, że „kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim na mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega karze....” Chodzi tu o alimentację nie tylko dzieci, ale również rodziców lub inne osoby najbliższe. Zjawisko uchylania się od tego obowiązku jest przemocą. Innym zjawiskiem, o którym mówi art. 210 §1 KK., jest brak troski, „Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze...”

Jednym z najbardziej krzywdzących dzieci działaniem przestępczym jest czyn opisany w art. 211 KK, „Kto wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny podlega karze...” Oznacza to nie mniej ni więcej to, że bez stosownego orzeczenia lub wyroku sądu czynić tego nie wolno, nawet wówczas, kiedy stosującymi przemoc są faktyczni opiekunowie.

Każda osoba fizyczna, nawet wybrana przez dziecko – ofiarę przemocy, udzielając mu schronienia wbrew woli prawnych opiekunów - narusza prawo. Pomocy takiej może jedynie udzielić osoba prawna (schronisko, izba dziecka, pogotowie opiekuńcze). Wyjściem z takiej sytuacji jest natychmiastowe postanowienie lub orzeczenie właściwego sądu o ograniczeniu władzy rodzicielskiej.

Nie ulega wątpliwości, że przemoc wobec rodziny, szczególnie wobec dzieci, jest szczególnie postrzegana przez osoby, które z racji swojego zawodu mają z nimi kontakt. Do tej grupy zawodowej należą nauczyciele, pedagodzy szkolni i psycholodzy. Na nich spoczywa obowiązek niezwłocznego powiadomienia policji lub prokuratora o swoich spostrzeżeniach. Taki społeczny (bez sankcji karnych) obowiązek nakłada art. 304 §1 KPK: „Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję.” W przypadku instytucji państwowych lub samorządowych np. szkoły, mamy do czynienia z bezwzględnym obowiązkiem, a zaniechanie powiadomienia może zostać potraktowane jako przestępstwo z art. 231 KK, tj. niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (za takiego funkcjonariusza można uznać dyrektora szkoły) i działanie na szkodę interesu publicznego. Dla obrony świadków ustawodawca przewidział w art.191 § 3 KPK ochronę: „Jeśli zachodzi uzasadniona obawa użycia przemocy lub groźby bezpośredniej wobec świadka lub osoby najbliższej w związku z jego czynnościami, może on zastrzec dane dotyczące miejsca zamieszkania do wyłącznej wiadomości prokuratora lub sądu.” Najbezpieczniej jest jednak, aby instytucja (szkoła) chroniąc dziecko z mocy prawa wystąpiła z powiadomieniem.

Ofiara przemocy w trakcie czynności prawnych


W art. 15 ust.1 pkt. 3 ustawa z 6 kwietnia 1990r. „o Policji” wyraźnie zapisano, że „ policja ma prawo zatrzymać osoby stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także mienia.” Warto w tym momencie nieco więcej miejsca poświęcić temu zagadnieniu chociażby, dlatego, że policjant jest pierwszym na ogół przedstawicielem prawa wzywanym w sytuacji przemocy domowej. Głównym zadaniem policji przy interwencji jest przede wszystkim przerwanie aktu przemocy, zapobieżenie popełnieniu przestępstwa w przyszłości i ostatecznie ściganie sprawców. Aby skutecznie domagać się pomocy warto jest zapoznać się z tym, czego można oczekiwać. Każda osoba wzywająca policję ma prawo do:

  1. Uzyskania od interweniujących policjantów zapewnienia doraźnego bezpieczeństwa. Nie chodzi tu w tym wypadku o stan nietrzeźwości, który według prawa nie jest przestępstwem, a o skutki tego stanu. Odizolowanie sprawcy przemocy jest tu najskuteczniejszym sposobem doraźnej pomocy.
  2. Informacji o funkcjonariuszach udzielających pomocy (nr identyfikacyjny, nazwę i siedzibę jednostki, która podejmuje interwencję). O takie informacje można już domagać się już przy zgłoszeniu telefonicznym. Znając dane służbowe policjanta można w każdej chwili zgłosić go na świadka.
  3. Wykonania notatki o interwencji, która może posłużyć w późniejszym okresie jako dowód w sprawie sądowej.
  4. Złożenia skargi na czynności policyjne.

Policjant z mocy Ustawy ma obowiązek:

  1. Zapewnić bezpieczeństwo pokrzywdzonym.
  2. Dokonać zapisu służbowego, które może być wykorzystane w sprawie.
  3. W ramach działalności prewencyjnej ma obowiązek przekazać sprawę do zainteresowania policjantom dzielnicowym.

Ustawa o policji w art. 142 §1 mówi wyraźnie „ Policjant, który przy wykonywaniu czynności służbowych przekracza uprawnienia lub nie dopełnia obowiązku, naruszając w ten sposób dobra osobiste, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.”

Istotne uwagi dotyczące ujawnienia przestępstwa


Do ujawnienia przestępstwa (przemocy) dochodzi najczęściej wówczas, gdy osoba pokrzywdzona zawiadamia o tym fakcie prokuratora lub policjanta właściwej komendy policji. Czynność ta niesie ze sobą ważną konotację. Istotne staje się w tej sprawie jasne określenie oczekiwań. Na ogól, jeśli dochodzi do zgłoszenia, to intencją osoby zgłaszającej, w tym wypadku przemoc domową, jest żądanie ścigania i ukarania sprawcy. Do takiej decyzji należy się dokładnie przygotować. Jeśli ofiarą przemocy staje się osoba małoletnia, w jej imieniu musi wystąpić osoba dorosła – rodzice lub opiekun prawny. W przypadku, gdy sprawcami przestępstwa przemocy są przedstawiciele ustawowi małoletniego, Sąd Rodzinny i Nieletnich na wniosek prokuratora może ustanowić dla dziecka kuratora dla jego reprezentowania. Warto w tym miejscu jeszcze raz przypomnieć, że jeśli przemoc w rodzinie występuje dość często, zdarzenia takie powtarzają się, to nawet po wycofaniu zeznań przez osobę poszkodowaną, postępowanie przygotowawcze jest kontynuowane, gdyż opisane postępowanie sprawcy nosi znamiona przestępstwa z art. 207 kk, które ścigane jest z urzędu, niezależnie od woli pokrzywdzonego.

Przygotowanie zgłoszenia o przemocy nakłada pewne obowiązki, które mogą w poważnym stopniu przyśpieszyć i pomóc w procesie dochodzenia i w późniejszym okresie wyrokowania. Przygotowanie oznacza: przypomnieć sobie dokładnie przebieg zdarzeń, miejsce, dzień, godzinę, uczestników; jakie nastąpiły urazy i u kogo, kto udzielał pomocy medycznej; jak często pojawiają się akty przemocy, czy jest to zdarzenie incydentalne; czy przemocy towarzyszy stan nietrzeźwości sprawcy; czy pojawiają się groźby, które w przekonaniu ofiary mogą być spełnione; czy wzywano policję i jaki był efekt interwencji; zaświadczenia lekarskie o stanie obrażeń.

Dowody w sprawie o znęcanie się psychiczne i fizyczne


Generalnie można stwierdzić, że dowodem w sprawie może być każde świadectwo mówiące o ciągłej przemocy stosowanej przez sprawcę.

  1. Zeznania świadków. Świadkiem może być każda osoba (na ogół jednak pełnoletnia), która była naocznym obserwatorem aktu lub aktów przemocy, może słyszeć odgłosy przemocy lub wysłuchać od ofiary skarg i opisu zdarzeń. Jeśli osoba poszkodowana wie, że zeznania świadka pomoże w sprawie może zgłosić go bez pytania o zgodę. Stawiennictwo świadka jest obowiązkowe, a za składanie fałszywych zeznań grozi kara. Zeznania świadka w uzasadnionych przypadkach mogą być utajnione.
  2. Dowodem może być również nagranie magnetofonowe i pisemny opis zdarzenia
    przedstawionego na taśmie.
  3. Dowodem stają się również zniszczone przedmioty, ślady krwi, fotografie mieszkania
    ze śladami awantury oraz naoczni świadkowie takiego stanu.
  4. Bardzo istotnym dowodem w sprawie są świadectwa lekarskie o obrażeniach doznanych
    przez ofiarę. Nie musi to być świadectwo wystawione tylko i wyłącznie przez biegłego
    lekarza sądowego. Należy zadbać jedynie o to, aby lekarz w karcie pacjenta zaznaczył
    okoliczności powstania obrażeń (podawane przez pokrzywdzonego). Dobrze jest, jeśli lekarz określi, w jakim stopniu nastąpiło naruszenie czynności ciała i na jaki okres. W tym miejscu należy wskazać, że w przypadku przestępstwa znęcania się opisanego w art. 207 §1 KK nie jest wymagane, by działanie sprawcy spowodowało jakiekolwiek obrażenia u ofiary. Tym samym, jeżeli przemoc polega, np. na popychaniu albo takim zadawaniu uderzeń, by nie pozostawić śladów, nie powinno to powstrzymywać osoby pokrzywdzonej od złożenia zawiadomienia, a do wszczęcia postępowania nie jest konieczne świadectwo lekarskie.
  5. Dowodem też są notatki policyjne z interwencji. Utrwalanie i zbieranie dowodów aktów przemocy nie zależy od późniejszego ich wykorzystania. Mogą one służyć nie tylko w jednej sprawie, chociażby karnej. Można je ze skutkiem wykorzystać w postępowaniu cywilnym czy tez administracyjnym.

Dowody w sprawie można podzielić na:

Osobowe środki dowodowe, czyli dowody z zeznań świadków, w tym poszkodowanych


Należy zaznaczyć, że najważniejszą przesłanką dla ukarania sprawcy jest współpraca ofiary, której - jako osobie najbliższej - przysługuje w tym zakresie – zgodnie z art. 182 §1 KPK - prawo do odmowy składania zeznań. Korzystanie z przysługującego uprawnienia do odmowy do składania zeznań ma swoje reperkusje. Do tych konsekwencji należy konieczność traktowania dotychczasowych zeznań ofiary będącej osobą najbliższą tak, jakby nie zostały złożone. W przypadku braku innych świadków lub dowodów w sprawie, skutkuje to umorzeniem postępowania, odmową wszczęcia bądź uniewinnieniem sprawcy, kiedy skorzystanie z tego uprawnienia nastąpiło już po wniesieniu aktu oskarżenia. Skorzystanie z prawa do odmowy zeznań następuje najczęściej w sytuacji, gdy przestraszony ewentualnymi konsekwencjami karnymi swojego działania sprawca obiecuje ofierze poprawę, składa uroczyste przysięgi. Pokrzywdzony chcąc dać szansę na poprawę wnosi wówczas bądź o umorzenie postępowania bądź odmawia składania zeznań.

Należy tutaj przestrzec pokrzywdzonych przed skutkami takiego działania. W toku postępowania przed sądem, w przypadku, gdy pokrzywdzony skorzysta z tego prawa i przy braku innych dowodów, sąd zmuszony jest do uniewinnienia sprawcy, wówczas już oskarżonego. Wyrok w takim przypadku zawiera opis czynu, o który został oskarżony oraz stwierdzenie, że zostaje od popełnienia takiego czynu uniewinniony. Wyrok nie zawiera innych stwierdzeń, w tym przyczyn uniewinnienia. Nie określa, że nastąpiło to na skutek postawy ofiary, która odmówiła złożenia zeznań, a tym samym zabrakło dowodów do skazania sprawcy.

Efektem tego jest posiadanie przez sprawcę wyroku, w którym stwierdzono, że został on oskarżony o przemoc i od tego czynu później uniewinniony. W późniejszym okresie sprawca często posługuje się takim wyrokiem w kręgu swoich znajomych, lub w przypadku ponownego złożenia skargi - przed organami ścigania dla wykazania, że jest np. szykanowany przez ofiarę, która wcześniej złożyła na niego zawiadomienie o jego znęcaniu się nad nią, a później sąd od popełnienia tego czynu go uniewinnił. Dlatego też pokrzywdzeni powinni bardzo ostrożnie korzystać z instytucji odmowy składania zeznań, ponieważ może mieć to dla nich niekorzystne, opisane wyżej, konsekwencje. Korzystanie z tego prawa może być celowe tylko w sytuacji, gdy skrucha sprawcy jest wiarygodna i istnieją poważne przesłanki do przypuszczeń, że przemoc się nie powtórzy.

Ponadto skorzystanie z prawa do odmowy składania zeznań powoduje, że w niezręcznej sytuacji znajdują się świadkowie przemocy, którym prawo wynikające z art. 182 §1 KPK nie przysługuje. Praca z ofiarą przemocy między innymi koncentruje się na uzmysłowieniu tego faktu i zachęcania do daleko idącej konsekwencji i współpracy.

Nie bez znaczenia pozostaje również stosunek potencjalnego świadka do ofiary przemocy. Ofiara przemocy powinna zgłaszać tych świadków, którzy są jej życzliwi. Należy generalnie pomijać tych, którzy „mają oczy, a nie zobaczą” (oculuas habent, et non videbunt). Podstawowym świadkiem jest najczęściej osoba poszkodowana, ale także krewni i powinowaci, małoletnie dzieci niezależnie od wieku. Zeznania dzieci, szczególnie w procesie karnym, mają walor wyjątkowej wiarygodności (ex ore parvulorum veritas – „prawda płynie z ust dziecka”) zwłaszcza, gdy ich zeznawania poparte są stosowną opinia biegłego psychologa. Sąd lub inny organ sprawiedliwości pyta biegłego o zdolności zapamiętywania, przechowywania, odtwarzania i zdolności do kłamstwa czy konfabulacji.

Należy zadbać o to, aby dziecko nie było kilkakrotnie przesłuchiwane. Każde kolejne przesłuchanie niesie ze sobą traumę. Przeżycia związane z przesłuchaniem nie powinny stanowić przesłanki do odstąpienia tej czynności, szczególnie, jeśli zeznanie to wniesie istotne treści w sprawie.

Świadkiem może być także policjant. Interwencja może zakończyć się wypełnieniem tzw. „niebieskiej karty”. Niebieska karta zastępuje zeznania policjantów. Skutkuje to pod warunkiem, ze niebieska karta zostanie wypełniona.

Ofiara przemocy często wycofuje się z prowadzenia sprawy albo na skutek zagrożenia przez sprawcę, który powziął wiadomość o zaistniałym postępowaniu przeciwko niemu, albo na skutek próśb sprawcy, obiecującego poprawę lub radykalną zmianę postępowania wobec ofiary.

Dowody z wyjaśnień podejrzanego (oskarżonego)


Dowodem ważnym, mimo, że podejrzany (oskarżony) może nie mówić prawdy (kłamać), bowiem nie odbiera się od niego przyrzeczenia o obowiązku mówieniu prawdy i odpowiedzialności karnej wynikającego z tego tytułu, są wyjaśnienia podejrzanego (oskarżonego). Po odczytaniu na rozprawie stają się dowodem. Oczywiście treść wyjaśnień weryfikowana jest „mocą dowodową” pozostałych dowodów zebranych w sprawie. Jeśli owe „pozostałe dowody” okażą się słabe, wiarygodnymi pozostaną wyjaśnienia oskarżonego z wiadomym dla sprawy rezultatem. Omnis homo mendel - każdy człowiek jest kłamcą, z urzędu jest nim podejrzany, oskarżony, ale trzeba mu tego dowieść.

Rzeczowe środki dowodowe


W przypadku interwencji policji w miejscu zamieszkania ofiary przemocy, policjant powinien wykonać określone czynności. Do tych czynności poza rutynowym sprawdzeniu tożsamości itp. należy rozmowa z osoba powiadamiającą, rozpoznać sytuację i jej przyczyny (żadne zachowanie, przyczyna ze strony ofiary nie usprawiedliwia przemocy), przeprowadzić rozmowę pouczającą o naruszeniu obowiązujących przepisów i zwyczajowych zasad relacji między ludźmi. Istotnym elementem w tej części jest poinformowanie sprawcę o tym, że przemoc jest przestępstwem i podlega karze. Dobrze jeśli o tym dowie się poszkodowana, bo być może pierwszy raz to usłyszy z ust osoby kompetentnej. Należy też pouczyć o możliwościach dalszego postępowania (wszczęcie postępowania w prokuraturze). Jeśli sprawcą przemocy jest osoba nietrzeźwa, musi być niezwłocznie odwieziona do izby wytrzeźwień.

Jak już wspomniano w innym miejscu, pijany sprawca musi być bezwzględnie izolowany nie z powodu stanu nietrzeźwości, co ze względu na realne zagrożenie dla zdrowia i życia domowników w efekcie zachowań agresywnych. Jeśli nie ma izby wytrzeźwień, zatrzymanie realizuje się w policyjnej izbie zatrzymań. Od zatrzymania sprawcy policja może odstąpić jedynie, gdy nie stanowi on zagrożenia dla poszkodowanych lub na pisemne oświadczenie poszkodowanych, ze sprawca im nie zagraża.

Interweniujący policjant w przypadku osoby nietrzeźwej powinien:

  • działać zdecydowanie i z dużym opanowaniem;
  • zachować odporność na zaczepki, obelgi, przekleństwa, groźby, próbę szantażu;
  • zachować ostrożność i ograniczone zaufanie ze względu na niekontrolowane zachowanie sprawcy;
  • wydawać krótkie, jednoznaczne polecenia;
  • zachować spokój;
  • kiedy jest to konieczne założyć sprawcy kajdanki.

To, czego nie wolno, to:

  • ulec prowokacji i wdać się w dyskusje;
  • być zbyt brutalnym, by nie sprowokować agresji;
  • wyszydzać, ośmieszać, zabawiać się kosztem nietrzeźwego;
  • wdawać się w wymianę epitetów;
  • polecać położenie się spać, wyjść na spacer (pijany sprawca natychmiast podchwyci taką propozycję).

Jeśli sprawca jest trzeźwy, a jego zachowanie zagraża życiu i zdrowiu domowników, powinien on być zatrzymany i przewieziony do jednostki policji. Sprawca przemocy zazwyczaj podczas interwencji policji zachowuję się w miarę spokojnie, co może stwarzać wrażenie, że nie ma powodu do natychmiastowego zatrzymania. Z jednej strony daje to sprawcy poczucie bezkarności, a poszkodowanym odbiera nadzieję na pomoc a czasami nawet sprawiedliwość.

Warto zwrócić uwagę na pewne klasyczne zachowania sprawcy w sytuacji interwencji. Do klasycznych już zachowań należy:

  • przerzucanie odpowiedzialności za zaistniała sytuacje na wszystko i wszystkich poza sobą;
  • próby odwoływania się do męskiej solidarności;
  • próby użycia groźby, szantażu;
  • prowokowanie do użycia siły i środków przymusu bezpośredniego.

Wybiegi te służą odwróceniu uwagi od swoich czynów przez oskarżenie policjanta o brutalność, wywołanie u ofiary współczucia i poczucia winy w związku z wezwaniem policji. Są to typowe manipulacje sprawcy.

Odstąpienie od interwencji jest jednoznacznym sygnałem dla sprawcy, że jego zachowanie nie jest naruszeniem prawa. Sprawca musi być poinformowany o tym, że to, co robi jest przestępstwem i podlega karze.

Dokumentacja lekarska


Obdukcja lekarska jest dokumentem, za którą wnosi się opłatę. Zazwyczaj obdukcja zawiera potwierdzenie faktu odniesionych obrażeń ciała skutkujących jego dysfunkcją na okres poniżej 7 dni, a wypadek taki ścigany jest z oskarżenia prywatnego. Daje to organom ścigania, a później sądowi w oskarżeniu prywatnoskargowym, pewne podstawy do niedowierzania w popełnienie przez sprawcę przestępstwa fizycznego znęcania się i sprowadzania sytuacji ofiary do bycia jednorazowym obiektem przestępstwa lekkiego pobicia lub naruszenia nietykalności cielesnej. Ofiara powinna udać się do lekarza nie po obdukcję, a wręcz po leczenie ze skutków pobicia. W określonej sytuacji wystarczy później wskazać, gdzie znajduje się dokumentacja lekarska i zawnioskować o jej uzyskanie. Dla sądu zapewne większa moc dowodową będą miały zapiski lekarza w historii choroby, niż lakoniczny opis z obdukcji.

Nagrania magnetofonowe


O ile w procesie o rozwód, czy separację, nagranie magnetofonowe może stanowić doskonały dowód o znęcaniu się psychicznym, tak w procesie karnym rzecz ma się inaczej. Nagranie może być dowodem w sprawie pod warunkiem, że nie zastępuje zeznań świadka lub wyjaśnień podejrzanego (oskarżonego). Taśma z oryginalnym nagraniem musi pozostać do dyspozycji organów procesowych. Natomiast słuszne jest dostarczenie wiernego zapisu taśmy. W niektórych przypadkach sąd powołuje biegłego w dziedzinie fonoskopii.

Zdjęcia


Zdjęcia stanowią ważny dokument. Mogą one odzwierciedlać stan mieszkania po kolejnej awanturze, może też odzwierciedlać obrażenia ciała osoby pobitej. Nie jest słuszne, aby z tego typu dokumentacją czekać. Nie należy też zwlekać z tego typu dokumentacją w przypadku sprawcy, ponieważ nikt nie może długo nosi maski nemo potest diu personam fere.

Etap dochodzenia (postępowanie przygotowawcze)


Postępowanie w sprawach o znęcanie się psychiczne i fizyczne oraz w sprawach, gdzie zastosowanie przemocy niebędące jeszcze znęcaniem (np. jednorazowe działanie) spowodowało skutek w postaci obrażeń ciała można podzielić na dwa etapy: postępowanie przygotowawcze i postępowanie przed sądem. Pierwsze zaczyna się w momencie złożenia zawiadomienia o przestępstwie (ustnie lub pisemnie) drugie kończy się wydaniem prawomocnego wyroku.

Opisując w skrócie wymienione etapy należy stwierdzić, że wszczęcie postępowania przygotowawczego w trybie dochodzenia, wyjątkowo w trybie śledztwa, następuje po złożeniu skargi. Nie ma znaczenia, czy skarga została złożona w jednostce policji czy w prokuraturze. W szczególnych wypadkach złożenie zawiadomienia może nastąpić poprzez tzw. ustne zawiadomienie, zapisane w formie protokołu przez prokuratora lub policjanta. Dochodzenia w sprawie przestępstw z użyciem przemocy prowadzą najczęściej funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratura. Po wstępnym zweryfikowaniu zawiadomienia następuje formalne wszczęcie dochodzenia lub zostaje wydana decyzja o odmowie wszczęcia postępowania (gdy skarga jest oczywiście bezzasadna). Dlatego w tej fazie bardzo ważne jest możliwe najpełniejsze udokumentowanie zdarzenia i podanie wszystkich źródeł dowodowych. Dopiero po wszczęciu dochodzenia następuje protokolarne przesłuchiwanie świadków zdarzenia. Jest to najważniejszy etap całego postępowania, ponieważ wówczas są zabezpieczane (a przynajmniej powinny zostać) dowody i od jakości tego postępowania zależy dalszy jego bieg.

Jeżeli zebrane dowody dostatecznie uprawdopodobnią popełnienie przestępstwa jego sprawcy, przedstawiane są zarzuty. Wówczas sprawca staje się dla postępowania podejrzanym, dla którego prawo przewiduje określone uprawnienia. Osoba taka osobiście lub za pośrednictwem obrońcy ma prawo do robienia notatek, odpisów i kopii i uczestniczyć w czynnościach, które są podejmowane. W celu ustalenia przebiegu zdarzenia ma prawo zgłaszać wnioski o dopuszczenie do udziału w innych czynnościach śledczych i dochodzeniowych.

Po zabezpieczeniu materiał dowodowy zostaje oceniony przez prokuratora i po wykonaniu końcowych czynności dochodzenia prokurator sporządza i wnosi akt oskarżenia. Prokurator może też skorzystać z prawa do złożenia do sądu wniosku o warunkowe umorzenie postępowania z jednoczesnym zobowiązaniem sprawcy do wykonania określonych obowiązków (np. podjęcie leczenia odwykowego, czy terapii dla sprawców przemocy). Wiąże się to z okresem próby obejmującym okres od roku do dwóch lat. Istotne jest to, że umorzenie warunkowe postępowania nie świadczy o niewinności sprawcy. Oznacza to, że jeśli nałożone obowiązki zostaną przez sprawcę podjęte, nie będzie dalszego ścigania. W innym przypadku sąd może podjąć na nowo warunkowo umorzone postępowanie.

W przypadku wniesienia aktu oskarżenia rozpoczyna się etap postępowania przed sądem. Ponownie przesłuchiwani są świadkowie i ujawniane inne dowody. Sąd przesłuchuje świadków, poszkodowanych lub poszkodowanego, wysłuchuje wyjaśnień sprawcy. Kiedy ofiarą jest małoletni, sąd może zarządzić na postawie art. 192 § 2 KPK przesłuchanie w obecności biegłego psychologa. Podobnie inni świadkowie mogą być przesłuchiwani w obecności biegłego psychologa, jeśli zachodzi uzasadniona wątpliwość, co do ich stanu psychicznego.

Przed rozpoczęciem przewodu na rozprawie głównej (przed odczytaniem aktu oskarżenia przez oskarżyciela publicznego) pokrzywdzony może złożyć wniosek o dopuszczenie jego do udziału w tym postępowaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Ma wówczas na tym etapie postępowania prawa strony, może zadawać pytania świadkom, składać wnioski dowodowe, a w przypadku niezadowalającego wyroku złożyć od niego apelację. W sytuacji, gdy takiego wniosku nie złoży, jego udział w postępowaniu przed sądem ograniczony zostaje do biernego uczestnictwa.

Ofiara przemocy, niekiedy nie rozumiejąc konsekwencji wynikających z dobrodziejstwa prawa, decyduje się tylko na rolę świadka we własnej sprawie. Nie korzysta z prawa dopuszczającego jej do udziału w sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego na podstawie art. 53 KPK, mimo, że oskarżycielowi posiłkowemu w sprawach o przemoc domowa przysługuje szereg uprawnień kodeksowych. Jak już wspomniano wcześniej, oskarżyciel posiłkowy może działać niezależnie od prokuratora, ponieważ jest stroną w sprawie. Oskarżyciel posiłkowy musi być powiadamiany przez sąd o terminie rozprawy, otrzymywać odpisy orzeczeń, zarządzeń wydanych przez sąd, które może zaskarżyć. Może mieć pełnomocnika (adwokata) działającego w jego imieniu, zadawać pytania świadkom przesłuchiwanym przez sąd w czasie rozprawy, ustosunkowywać się do tego, co powiedział oskarżony lub jego obrońca, może zgłaszać wnioski dowodowe (przesłuchanie dodatkowych świadków), przeglądać akta sprawy, robić notatki, składać wnioski o sprostowanie protokołu z rozprawy, zgłaszać inne wnioski, chociażby o uzupełnienie przewodu sądowego, zabierać głos w momencie, kiedy kończy się rozprawa, tuż przed wyrokiem. Jeszcze innym uprawnieniem wynikającym z prawa jest możliwość zaskarżenia wyroku (jedynie w części dotyczącej winy, nie kary) i żądanie uzasadnienia.

Po zapoznaniu się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym sąd wydaje wyrok. Po ocenie materiału dowodowego, dokonuje kwalifikacji prawnej czynu, ustala stopień winy i wymiar kary oraz sposób jej wykonania. Następuje to po końcowym wysłuchaniu głosów stron i zamknięciu przewodu sądowego. Sąd ma obowiązek ustalenia rozmiaru winy sprawcy i wydania orzeczenia, co do kary i środków karnych umieszczając to w pisemnym wyroku.

Wyrok musi być ogłoszony. Od wyroku przysługuje stronom prawo złożenia apelacji w terminie 14 dni od otrzymania wyroku z uzasadnieniem. Wniosek o uzasadnienie należy złożyć w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyroku.

W przypadku, kiedy sąd korzysta z dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności i poddaje skazanego okresowi próby, nakłada na niego pewnego rodzaju obowiązki, z których wykonania sprawca jest zobligowany się wywiązać. Okres próby zawiera się w przedziale od 2 do 5 lat. Sąd w tym okresie zobowiązuje skazanego do naprawienia w całości lub w części szkody wyrządzone przestępstwem, do innego stosownego zachowania się, jeśli to przyczyni się do nie popełniania przez niego ponownego przestępstwa (przemocy), przebywania w określonych miejscach lub środowisku, powstrzymywania się od picia alkoholu oraz do innych zobowiązań, które mogłyby w diametralny sposób poprawić sytuacje w rodzinie. Sąd na okres próby może oddać skazanego pod nadzór kuratora sądowego, który czuwa nad realizacją wyroku, ocenia zachowanie skazanego i składać w tym zakresie stosowne sprawozdania.

Jeśli skazany w okresie próby popełni takie samo przestępstwo, jeśli nadal stosuje przemoc, nie wykona postanowienia sądu, sąd zarządza wykonanie kary na podstawie art.75 §1 KK: „Sąd zarządza wykonanie kary, jeśli skazany w okresie próby popełnił podobne przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocną karę pozbawienia wolności” i §2 KK: „Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, w szczególności, gdy popełnił inne przestępstwo niż określone w §1 albo, jeśli uchyla się od uiszczenia grzywny, od dozoru, wykonania obowiązków lub orzeczonych środków karnych.” Takim obowiązkiem może być zobowiązanie skazanego do podjęcia leczenia się z uzależnienia od alkoholu.

Zakończenie


Gabinety lekarzy rodzinnych, psychologów oraz psychiatrów odwiedzają osoby, które zgłaszają wiele dolegliwości somatycznych, których podłożem jest przemoc. Czasami ofiary przemocy nie zdają sobie z tego sprawy, koncentrują się na skutkach zdrowotnych, pomijając z różnych powodów przyczyny takiego stanu zdrowia. Nie zawsze też lekarz czy inny specjalista służby zdrowia jest wyczulony na sprawę przemocy. Niekiedy tylko brak wiedzy w tej kwestii czyni go niekompetentnym. Udzielenie pomocy może przyczynić się do zmiany postawy ofiary wobec doznawanej krzywdy, nakłonić do skorzystania z pomocy wyspecjalizowanych ośrodków i grup samopomocowych. Aby jednak skutecznie pomóc potrzebna jest wiedza w tej dziedzinie. Przedstawione opracowanie może spełnić rolę przewodnika.

.............................................

źródło : www.psychologia.net.pl

Sześciolatki

Drodzy Rodzice

 

 Pod podanym niżej adresem znajdziecie informacje związane z obniżenie wieku szkolnego dzieci. Zapraszam do zapoznania się z podanymi dokumentami. 

 

Sześciolatku witaj w szkole! 

Dziecięcy system wartości - to co dziecku najbardziej potrzebne

Mamo, tato ...

  1. Skąd mam wiedzieć co to są wartości - pokaz mi je wszystkie;
  2. Skąd mogę wiedzieć że wartości to nie rzeczy - przecież i dla ciebie jest coraz ważniejsze tylko to co masz;
  3. Skąd mam wiedzieć jak bronić swoich wartości - pokaż mi jak się to robi.
  4. Jak mam rozróżnić dobre wartości od fałszywych - naucz mnie odróżniać je od siebie.
  5. Skąd mam wiedzieć że to co ważne układa się wg. hierarchii - pokaż mi co jest najważniejsze.
  6. Skąd mam wiedzieć co to jest "system wartości" - pomóż mi zebrać to co ważne, w co warto wierzyć, czego warto bronić, co warto przyjąć za własne i tym żyć;
  7. Skąd mam wiedzieć że to co mówią do mnie w reklamach, gazetach które czytam, grach w które gram, słowach dorosłych, nie wszystko jest dla mnie pożyteczne - pomóż mi to zrozumieć;
  8. Skąd mam wiedzieć ze nie wszystko co mówią dorośli jest prawdą - przynajmniej ty mnie nie okłamuj kiedy rozmawiasz ze mną;
  9. Skąd mam wiedzieć że wartości nabywa się od najmłodszych lat a nie dopiero jak "dorosnę" - pokazuj mi dobre wartości od urodzenia a nie czekaj w nieskończoność na właściwy moment;
  10. Skąd mam wiedzieć że pieniądze, sława, władza, kariera to fałszywa droga - przecież pozwalasz mi słuchać bez przerwy że to jest najważniejsze w życiu;
  11. Skąd mam wiedzieć że to co dobre jest mało "medialne" i zbyt "zwyczajne": być ojcem, matką, uczciwość, przyjaźń, szacunek, prawda - przecież nikt tego głośno nie mówi, w szkole tego nie uczą, a ty też każesz mi się tego tylko domyślać;
  12. Skąd mogę wiedzieć że jedne wartości w pewnych sytuacjach mogą (a nawet powinny) ustępować innym - ważniejszym, przecież ty tak niewiele zrobiłeś aby poświecić swoją wygodę, spokój, pieniądze dla zachowania najważniejszych ze swoich dawnych zasad;
  13. Skąd mam wiedzieć że z wiekiem wartości dojrzewają - przecież tobie tak trudno wyrosnąć z błahych i niesłusznych ocen i przyzwyczajeń;
  14. Skąd mam wiedzieć że nie trzeba się nie wstydzić tego co dla mnie ważne: rodziny, szczerości, uczciwości, ufności, miłości, strachu - przecież na każdym kroku przekonujesz mnie że moje wartości są naiwne i mniej ważne od twoich;
  15. Skąd mogę wiedzieć że i czas jest wartością - masz go przecież tak mało dla mnie;
  16. Skąd mam wiedzieć, że życie polega na doświadczaniu - też sytuacji przykrych, niemiłych lub bolesnych - przecież stale mi czegoś zabraniasz, straszysz albo każesz;
  17. Skąd mam wiedzieć że inni mają (i mogą mieć) swoje zasady i trzeba je szanować - przecież cały czas się upierasz że tylko twoje zasady są jedynie słuszne i najważniejsze;
  18. Skąd mam wiedzieć że tak ważne w życiu jest słuchanie, cierpliwość, szacunek - przecież ty mnie w ogóle nie słuchasz i ignorujesz !
  19. Skąd mam wiedzieć że nie wszystkie zasady są realne do zrealizowania - żyj nimi a nauczę się odróżniać realne od nierealnych;
  20. Skąd mam wiedzieć że złego przykładu nie dają mi "inni", "ludzkość" tylko TY. A jeśli od CIEBIE nauczę się dobrych zasad - co obchodzi mnie zły przykład "ludzkości";
  21. Przecież tego co najważniejsze w życiu nie nauczę się z książek, oglądając telewizję, słuchając piosenek czy słuchając wszystkich dorosłych - tylko obserwując ciebie.

Rafał Ryszka
Wrocławskie Stowarzyszenie Wychowawców

Apel Twojego dziecka

Mamo, tato ...

NIE psuj mnie dając mi wszystko, o co cię poproszę. Niektórymi prośbami jedynie wystawiam cię na próbę.

NIE obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to wolę, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa.

NIE pozwól mi ukształtować złych nawyków. Ufam, że pomożesz mi je wykryć w zarodku.

NIE rób tak, abym czuł się mniejszy niż jestem. To jedynie sprawia, że postępuję głupio, aby wydać się większym.

NIE karć mnie w obecności innych. Najbardziej pomaga mi, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.

NIE ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również doświadczenia bolesne.

NIE rób tak bym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje poczucie wartości.

NIE przejmuj się zbytnio, gdy mówię "Nienawidzę cię". To nie ciebie nienawidzę, ale twojej władzy, która mnie niszczy.

NIE przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak przyciągają twoją uwagę, której potrzebuję.

NIE gderaj. Jak będziesz tak robił, to będę się bronił przez udawanie głuchego.

NIE dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich nie dotrzymujesz.

NIE zapominaj, że nie potrafię wyrazić siebie tak dobrze jak bym chciał. Dlatego czasami mijam się z prawdą.

NIE przesadzaj, co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza do kłamania.

NIE zmieniaj swoich zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w ciebie.

NIE zbywaj mnie, gdy stawiam ci pytania. W przeciwnym razie przestanę cię pytać, a informacji poszukam gdzie indziej.

NIE mów mi, że mój strach i obawy są głupie, one są bardzo realne.

NIGDY nawet nie sugeruj, że jesteś doskonały i nieomylny. Przeżywam wielki wstrząs, gdy widzę, że taki nie jesteś.

NIGDY nawet nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej twojej godności. Uczciwe usprawiedliwienie się wzbudza we mnie wielką serdeczność w stosunku do ciebie.

NIE zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi tego, bo bez eksperymentowania nie mogę się rozwijać.

NIE zapominaj jak szybko rosnę. Pewnie trudno jest ci dotrzymać mi kroku - ale proszę cię - postaraj się.

NIE zapominaj mówic mi, że mnie kochasz. Nigdy!

[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )